Pozwała Pradę za plamę na sukience i wygrała

AD, Herald Sun
opublikowano: 2013-09-09 11:54

Australijka Katherine Whitty pozwała producenta luksusowych ubrań, ponieważ nie mogła sprać zrobionej samodzielnie plamy na kupionej za ponad 1000 AUD spódnicy. Teraz Prada musi jej zwrócić cały koszt.

Fizjoterapeutka z Melbourne zainwestowała w jedwabną spódnicę 1660 AUD (ok. 4300 zł) ponieważ chciała olśniewająco wyglądać na swoim przyjęciu urodzinowym. Strój już podczas pierwszego użycia zachlapała szampanem, więc po przyjęciu zaniosła go do pralni chemicznej. Tam usłyszała, że jakikolwiek płyn, nawet woda deszczowa, bezpowrotnie plami użyty na spódnicę materiał, a zabrudzeń nie da się usunąć.

Fot. Bloomberg
Fot. Bloomberg

- Sprzedawca u Prady nie ostrzegał mnie, że to spódnica jednorazowego użytku – argumentowała Katherine Whitty podczas rozprawy w Wiktoriańskim Sądzie Cywilno-Administracyjnym w Melbourne, w którym zaskarżyła włoską markę.

Z kolei obrońcy Prady bronili klienta tłumacząc, że sprzedawcy doradzając Australijce wybór właśnie jedwabnej spódnicy kierowali się modą a nie praktycznością.

Sąd przyznał rację klientce i nakazał zwrot całej kwoty wydanej na felerną spódnicę. W uzasadnieniu podano, że „od odzieży, nawet szytej z delikatnych materiałów, użytkownik ma prawo oczekiwać, że wytrzyma ona kontakt z wodą a nawet szampanem”.