Pożyczki na niby

DTK
opublikowano: 2013-10-09 00:00

Prokuratura podejrzewa, że Polska Korporacja Finansowa Skarbiec mogła oszukać 48 tys. klientów na 115 mln zł.

Okazuje się, że Amber Gold to niejedyny parabank z Pomorza, który naraził na straty tysiące osób. Równie źle w pamięci klientów zapisze się Pomocna Pożyczka (PP), firma znana bardziej pod poprzednią nazwą — Polska Korporacja Finansowa (PKF) Skarbiec.

Prokuratura Okręgowa w Gdańsku ujawniła właśnie, że liczba poszkodowanych klientów spółki sięga 48 tys. osób, a wartośćich strat to 115 mln zł. Taką kwotę PKF Skarbiec pobrała od klientów, zainteresowanych pożyczkami z tej firmy, za tzw. opłaty przygotowawcze (wynosiły 5-10 proc. kwoty pożyczki). Klienci nie zobaczyli jednak obiecanych pieniędzy, nie odzyskali też opłat przygotowawczych.

Z ustaleń śledztwa wynika, że pracownicy biur regionalnych PKF Skarbiec wprowadzali klientów w błąd, tak co do możliwości uzyskania pożyczek, jak zwrotu opłaty przygotowawczej w przypadku odmowy udzielenia pożyczki lub rezygnacji z niej. Pięciu pracowników PKF Skarbiec usłyszało już zarzuty oszustwa, a trzech kolejnych czeka w kolejce do ich ogłoszenia. Wiele wskazuje na to, że na koniec śledztwa trzeba będzie zaczekać — przez rok udało się przesłuchać jedynie ponad 2 tys. klientów firmy.

PKF Skarbiec od lat był pod lupą Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), który pięciokrotnie uznawał, że firma stosuje praktyki wprowadzające w błąd i sprzeczne z prawem. Najwyższą karę, ponad 1,2 mln zł, UOKiK nałożył na PKF Skarbiec w 2011 r. Do dziś jednak firma jej nie zapłaciła — odwołała się bowiem do sądu, a ten dwa tygodnie temu zawiesił ogłoszenie wyroku w sprawie.