
Z perspektywy czasu po stronie emitentów można wyróżnić zwycięzców, jak równeż przegranych. Branże, które znalazły się po pozytywnej stronie, to z pewnością: szeroko rozumiane IT związane z przejściem do rzeczywistości wirtualnej, e-commerce, handel detaliczny (szczególnie dobra pierwszej potrzeby), media cyfrowe, deweloperzy związani z logistyką (magazyny), deweloperzy mieszkaniowi, spółki wierzytelnościowe, przemysł. Jak widać lista jest długa i w większości przypadków reprezentowana na rynku obligacji korporacyjnych.
Po tej słabszej stronie można odnotować przede wszystkim: turystykę i gastronomię, usługi fitness, handel tradycyjny (dobra wyższego rzędu) i deweloperów komercyjnych. W tych branżach również odnajdziemy emitentów obligacji. Natomiast przede wszystkim należy zwrócić uwagę na kondycję i sytuację finansową poszczególnych spółek. W wielu przypadkach silny bilans oraz działania zarządów po wybuchu epidemii pozwoliły na zbudowanie buforu płynnościowego, umożliwiającego działanie w trudniejszych czasach koronawirusa.
Na rynku coraz większą grupą instrumentów, która pojawiła się w takiej skali po wybuchu pandemii, stanowią obligacje wyemitowane przez BGK i PFR posiadające gwarancje skarbu państwa. Można też zaobserwować zwiększającą się liczbę ofert na rynku pierwotnym obligacji „czysto” korporacyjnych. Prym wiodą spółki leasingowe, faktoringowe i hipoteczne oraz branża deweloperów mieszkaniowych, która na bazie znakomitych wyników sprzedażowych stara się utrzymać bądź nawet zwiększyć skalę działalności. Również spółki z segmentu nieruchomości komercyjnych z powodzeniem plasują swoje instrumenty dłużne, pomimo większego ryzyka, jakie niósł ten rynek. Widać również solidne obroty na rynku wtórnym. Rynek Catalyst przyciąga coraz szersze grono inwestorów zainteresowanych atrakcyjnymi rentownościami.
Reasumując, polski rynek obligacji korporacyjnych jest w bardzo dobrej kondycji. Zapominamy o zeszłorocznych zawirowaniach z marca i kwietnia. Emitenci coraz skuteczniej plasują instrumenty o dużych wartościach nominalnych i z atrakcyjnymi marżami, zarówno dla nich samych, jak też dla inwestorów. Oczekujemy utrzymania pozytywnych tendencji na rynku obligacji korporacyjnych w kolejnych miesiącach. Oprócz nowej grupy instrumentów (tzw. covidowych) oczekujemy rozwoju segmentu obligacji „zielonych”, po które z powodzeniem już niektórzy emitenci sięgają.