PPL inwestuje w Radomiu i Warszawie

opublikowano: 07-02-2019, 22:00

Unieważnienie przetargu na budowę drogi startowej w Sadkowie nie opóźni otwarcia lotniska zimą 2020 r. Wkrótce ruszą też prace na Chopinie

PPL, zarządzające Lotniskiem Chopina i właściciel portu w Sadkowie, czeka rok wyzwań. W Warszawie zaplanowana jest rozbudowa, w Radomiu ma powstać terminal, a droga startowa musi zostać wydłużona.

Rozważaliśmy inwestycję w lotnisko w Łodzi, budowę od zera portu
lub rozbudowę Modlina. Najbardziej optymalny jako lotnisko komplementarne jest
Radom — tak wynika z analizy Arupa. Zaczynamy inwestycję. Jednak po fazie
pierwszej nie zrealizujemy od razu drugiej, która umożliwi obsługę 10 mln
pasażerów. Przystąpimy do niej, gdy dojdziemy do 3 mln pasażerów — mówi Mariusz
Szpikowski, prezes PPL.prezes PPL.
Zobacz więcej

NIE OD RAZU KRAKÓW…:

Rozważaliśmy inwestycję w lotnisko w Łodzi, budowę od zera portu lub rozbudowę Modlina. Najbardziej optymalny jako lotnisko komplementarne jest Radom — tak wynika z analizy Arupa. Zaczynamy inwestycję. Jednak po fazie pierwszej nie zrealizujemy od razu drugiej, która umożliwi obsługę 10 mln pasażerów. Przystąpimy do niej, gdy dojdziemy do 3 mln pasażerów — mówi Mariusz Szpikowski, prezes PPL.prezes PPL. Fot. Marek Wiśniewski

Nowy termin

Przy tej ostatniej inwestycji zaczęło się od lekkiego opóźnienia. 30 stycznia PPL unieważniło postępowanie na przebudowę i wydłużenie drogi startowej w Sadkowie. Powód był prosty. „Zamawiający zamierzał przeznaczyć na realizację zamówienia kwotę 88 191 000 PLN brutto, zaś cena oferty najkorzystniejszej wynosiła 288 110 280 PLN brutto” — wyjaśnia PPL. Jedyną ofertę złożyło konsorcjum spółek Trakcja PRKII, AB Kauno Tiltai i Projekt Plus.

— Była zbyt wysoka. Chodzi o dobudowanie 500 m drogi startowej, a np. cała droga startowa w Katowicach kosztowała mniej niż 200 mln zł — mówi Mariusz Szpikowski, prezes PPL.

Lotnisko w Radomiu ma ruszyć w sezonie zimowym 2020 r. Początkowo PPL sądziło, że uda się je uruchomić wiosną 2020 r. Okazało się jednak, że po korekcji dokumentacji przejętej od syndyka realny termin zakończenia prac przypada latem przyszłego roku, a PPL nie chce rozpoczynać działalności w połowie sezonu letniego. Dlatego — zdaniem prezesa PPL — unieważnienie przetargu na drogę startową nie zagraża inwestycji.

— Powtórzymy go. Być może uszczegółowimy dokumentację, by uwzględnić wszystkie zapytania, co oznacza, że ogłosimy przetarg nie 27 lutego, jak wstępnie planowaliśmy, tylko dwa-trzy tygodnie później. Nie zwiększamy budżetu, obniżyliśmy poziom kar i wydłużyliśmy czas realizacji z 52 do 64 tygodni, ale termin zakończenia prac, sierpień 2020 r., nie jest zagrożony, bo skrócimy czas na negocjacje — mówi Mariusz Szpikowski.

PPL kupiło lotnisko w Radomiu w październiku 2018 r. za 12,7 mln zł (w formule pre-pack, czyli przygotowanej likwidacji). Zamierza zainwestować w port w pierwszym etapie 425 mln zł, co pozwoli na obsługę 3 mln pasażerów rocznie.

Chopin rośnie

Coraz bliżej jest też rozbudowy Lotniska Chopina. W środę PPL wybrał Budimex na wykonawcę budowy drogi szybkiego zjazdu i przebudowę drogi kołowania. Spółka zaproponowała 45,2 mln zł za pierwszy i 46,6 mln zł za drugi etap projektu, na który PPL zamierzał przeznaczyć 21 mln zł i 24 mln zł. Teraz rozpoczną się negocjacje. Trwa postępowanie na inwestora zastępczego dla realizacji rozbudowy bryły głównej terminala i pirsu południowego — zgłosiło się sześć firm i konsorcjów, ocena ofert jest w toku.

— Wkrótce na Lotnisku Chopina pojawią się łopaty — zapowiada Mariusz Szpikowski.

PPL zamierza rozbudować warszawski port: łącznie — po obu stronach terminala — powstanie 40 nowych miejsc dla samolotów. W grudniu Ministerstwo Obrony Narodowej przekazało PPL w dzierżawę 8,5 tys. mkw. płyty na lotnisku. Powstaną tam stanowiska postojowe. Północna część terminala, w której znajduje się strefa dla pasażerów podróżujących do krajów poza Schengen, zostanie rozbudowana.

Podział dzieli

W ubiegłym roku Lotnisko Chopina obsłużyło ponad 17,5 mln pasażerów.

— Do 2027 r., gdy wystartuje CPK, nie będziemy w stanie obsłużyć ok. 5-15 mln pasażerów. Musimy skupić się na ruchu przesiadkowym i szukać rozwiązań dla ruchu czarterowego i niskokosztowego. Jednym z nich jest administracyjny podział ruchu, który wykluczy z Lotniska Chopina ruch o pewnej charakterystyce — mówi Mariusz Szpikowski, prezes PPL.

Ministerstwo Infrastruktury prowadzi konsultacje dotyczące administracyjnego podziału ruchu. Lotniska z Lublina i Łodzi wystosowały opinie, z których wynika, że taka procedura nie może zostać przeprowadzona, bo żaden mazowiecki port nie spełnia wymaganych parametrów, i zaproponowały przejęcie części ruchu z Lotniska Chopina.

— W administracyjnym podziale ruchu nie jest wskazane, do którego portu linie lotnicze muszą przekierować operacje. Jeśli porty z Łodzi, Lublina i Modlina twierdzą, że są w stanie przejąć część ruchu z Chopina, niech to robią — zachęca prezes PPL. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy