Praca programisty nie dla każdego

Najbardziej rozchwytywanymi specjalistami IT są programiści z tzw. umiejętnościami miękkimi.

Java, JavaScript i SQL to najpopularniejsze języki programowania według serwisu pracowego Adzuna. Pojawiają się one w ponad połowie ofert zatrudnienia. Na dalszych pozycjach znalazły się języki PHP, C#, C++ i Python. A z danych firmy Quercus wynika, że nie gaśnie też zapotrzebowanie na programistów portali SAP i .NET. NET — pyta o nich aż 70 proc. firm potencjalnie zainteresowanych outsourcingiemIT w modelu body leasing. Kolejne bardzo poszukiwane profile to testerzy znający narzędzia HP QC lub Selenium.

— Osoby o takich kwalifikacjach mogą pracować na tzw. backstage’u, czyli programować, a jeśli mają także kompetencje miękkie, czyli ułatwiające nawiązywanie relacji, stoi przed nimi otworem kariera w charakterze konsultantów. To ludzie, którzy żargon technologiczny umieją przetłumaczyć na język biznesowy klienta — tłumaczy Paweł Wysocki, prezes spółki Quercus. Deficyt programistów jest na tyle dla polskich przedsiębiorstw dotkliwy, że pojawił się pomysł, by naukę programowaniarozpoczynać już w szkołach podstawowych, a nawet w przedszkolach.

— To bardzo dobry kierunek. Rozwój technologiczny postępuje tak szybko, że w przyszłości umiejętność kodowania z pewnością będzie niemal tak powszechna jak czytanie — uważa Paweł Wysocki. Czy nauka programowania zniweluje niedobory kadrowe? Paweł Dawidek, dyrektor ds. technologii w Wheel Systems, jest sceptyczny. Jak zaznacza, wiele osób zaczyna poznawać takie języki jak Java czy Python, licząc na interesującą pracę i wysokie zarobki. Mało kto zdaje sobie jednak sprawę, z jak dużą odpowiedzialnością wiąże się zawód programisty.

— Z tych samych powodów, z których nie każdy absolwent szkoły muzycznej zostaje wybitnym kompozytorem, nie każdy, kto podjął naukę kodowania, powinien angażować się potem w pracę nad komercyjnymi przedsięwzięciami. Przekłada się to na jakość oprogramowania, z którym się stykamy, używając smartfonów, grając na komputerze czy wypłacając pieniądze z bankomatu — twierdzi Paweł Dawidek. Zgodnie z szacunkami działających w Polsce firm rekrutacyjnych, w ubiegłym roku brakowało w Polsce około 30 tys. osób do pracy w IT.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Praca programisty nie dla każdego