Pracodawcy czują się oszukani

Łukasz Świerżewski
opublikowano: 2003-11-04 00:00

Nowe przepisy kodeksu pracy spowodują wzrost bezrobocia i szarej strefy — ostrzegają przedsiębiorcy. Nie tak się umawialiśmy — dodają.

Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych (PKPP) protestuje przeciwko zmianom zawartym w nowelizacji kodeksu pracy. Zdaniem Henryki Bochniarz, szefowej PKPP, zniechęcają one do zatrudniania nowych pracowników.

Sprytny rząd

Pracodawcy twierdzą, że rząd wykorzystał pretekst, jakim jest dostosowywanie prawa pracy do przepisów Unii Europejskiej, do załatwienia własnych interesów. Chodzi zwłaszcza o wycofanie się z uzgodnionego z pracodawcami i związkami zawodowymi, wprowadzonego rok temu, przepisu mówiącego o nieodpłatnym pierwszym dniu niezdolności do pracy. Rząd argumentuje, że spowodowało to masowe korzystanie przez pracowników z ponad 6-dniowych zwolnień, kiedy nieodpłatność nie obowiązuje, oraz niezadowolenie związków zawodowych i pracodawców.

— Te argumenty ujawniają niekonsekwencję rządu w tej sprawie — twierdzi Henryka Bochniarz.

Jej zdaniem, zamiast rezygnować z pierwszego nieodpłatnego dnia, powinno się wykreślić wyjątek dotyczący zwolnień trwających powyżej 6 dni. Dałoby to również oszczędności w wydatkach socjalnych, których tak usilnie szuka rząd.

PKPP uważa też, że niepotrzebnie wprowadzono do kodeksu pracy przepisy dotyczące mobbingu (szykanowanie w miejscu pracy), które nie są wymagane przez dyrektywy europejskie.

Dostało się też posłom za objęcie długoterminowych (co najmniej 12-miesięcznych) umów na czas określony przepisem, zgodnie z którym trzecia z nich jest z mocy prawa zawarta na czas nieokreślony.

— Poprawka ta, zamiast zwiększać pewność zatrudnienia, może utrudniać wchodzenie na rynek pracy. Jest też bardzo bolesna dla szeregu naszych członków — twierdzi Tadeusz Sułkowski, dyrektor departamentu stosunków pracy PKPP.

Pomysłowi senatorowie

Dzieła zniszczenia dopełniła senacka komisja pracująca nad nowelą kodeksu. Maciej Sekunda, ekspert PKPP, ubolewa, że senatorowie wykreślili przepis, zgodnie z którym tydzień z dwoma dniami świątecznymi powoduje zmniejszenie o 1 liczbę dni wolnych w roku, skrócili do trzech godzin maksymalną przerwę w przypadku przerywanego czasu pracy oraz zagłosowali za wprowadzeniem jednej — 100-proc. — stawki za pracę w godzinach nadliczbowych.

PKPP wystosowała list do parlamentarzystów z apelem o odrzucenie poprawek senackiej komisji i zmianę uc