Niekonstytucyjność oraz niezgodność z prawem unijnym zarzucili członkowie Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych (PKPP) projektowi ustawy "Prawo telekomunikacyjne".
Jak poinformowała w poniedziałek na konferencji prasowej prezes PKPP, Henryka Bochniarz, Konfederacja zwróciła się do premiera, by rząd wprowadził autopoprawki do projektu ustawy.
Przewodniczący sejmowej Komisji Infrastruktury Janusz Piechociński z PSL stanowczo odrzuca zarzuty Konfederacji.
Bochniarz powiedziała, że Konfederacja jest "wyjątkowo zbulwersowana" trybem prac nad projektem tej ustawy. Dodała, że w trakcie procesu legislacyjnego "nie wyciągnęliśmy wniosków z afery Rywina".
19 maja członkowie sejmowej Komisji Infrastruktury odrzucili większość poprawek zgłoszonych przez przedsiębiorców do ustawy "Prawo telekomunikacyjne".
Przedsiębiorcy twierdzą, że proces społecznych konsultacji poszczególnych zapisów projektu był zbyt krótki (trwał 1-2 dni).
Ponadto eksperci nie otrzymywali aktualnych wersji projektu, a w Sejmie ma się niebawem odbyć drugie jego czytanie. Tymczasem, według PKPP, projekt ma wiele wad natury prawnej, a poza tym spowoduje wzrost kosztów prowadzenia działalności telekomunikacyjnej, co niekorzystnie odbije się na konsumentach.
PKPP uważa, że w niewystarczającym stopniu mogła uczestniczyć w pracach podkomisji infrastruktury, a w trakcie prac komisji przedstawiciele Konfederacji i operatorów nie mieli prawa głosu.
Podstawowe zarzuty przedsiębiorców dotyczą wprowadzenia w projekcie ustawy zapisów dotyczących przywrócenia opłaty
telekomunikacyjnej (nakładanej na przedsiębiorców telekomunikacyjnych), nowych obowiązków, np. gromadzenia i utrwalania (na koszt operatora) danych związanych z obronnością czy przenoszenia obowiązków państwa na koszt prywatnych przedsiębiorców.
Piechociński powiedział:
"Byłbym bardzo ostrożny, by pod adresem komisji sejmowej formułować zarzut, że w procesie konsultacji i prac nad tą ustawą, (przedstawiciele PKPP i operatorów - PAP) nie mieli prawa zgłaszania uwag. Problem polega na tym, że nie wszyscy posłowie chcieli te uwagi przyjąć".
"A poza tym mógłbym zapytać Konfederację, dlaczego forsuje antykonsumenckie rozwiązania" - dodał Piechociński.
Jego zdaniem część uwag PKPP była "korzysta dla operatorów, a niekorzystna dla klientów". Piechociński dodał, że projekt jest "kompromisem między interesami klientów i operatorów. Poza tym ma on na celu dostosowanie polskiego prawa do dyrektyw UE, które są "bardzo prokonsumenckie".
drag/ mskr/ mw/