Pracodawcy wolą zatrudniać, niż inwestować

05-09-2016, 22:00

W wielu firmach utrzymuje się trend dużej rotacji pracowników. To skutek m.in. braku podwyżek wynagrodzeń.

Do 37 proc. wzrósł odsetek firm, które chcą tworzyć nowe miejsca pracy w tym półroczu. Jednocześnie pracodawcy ankietowani w sondażu Instytutu Badawczego Randstad i TNS Polska przyznają, że mają kłopoty ze znalezieniem odpowiednich pracowników. W raporcie z najnowszej 31. edycji badania „Plany Pracodawców” postawiony został wniosek, że nie brakuje kandydatów do pracy biurowej, a gorzej jest z fachowcami. Najtrudniej jest pozyskać robotników wykwalifikowanych i techników — wskazuje na to 45 proc. badanych. Niełatwo też o mistrzów i brygadzistów (35 proc. odpowiedzi respondentów) oraz o inżynierów (34 proc.). Według autorów raportu, trwa teraz dobry okres dla pracowników z wielu sektorów. W porównaniu z lutym tego roku o 1 pkt.proc. przybyło pracodawców chętnych do zwiększania zatrudniania, natomiast jego ograniczanie deklaruje 7 proc. respondentów. Korzystna sytuacja dla szukających pracy lub ją zmieniającychutrzymuje się szczególnie w sektorze nowoczesnych usług dla biznesu (SSC/BPO) i przemyśle, gdzie o planach rekrutacyjnych wspomina odpowiednio 50 proc. i 43 proc. badanych. Ten trend potwierdza m.in. Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIIZ), która w tym roku sfinalizowała 20 przedsięwzięć dotyczących centrów usług biznesowych. Powstanie w nich prawie 4,5 tys. miejsc pracy.

— Sektory BSS, a także motoryzacyjny i badawczo- -rozwojowy były odpowiedzialne za 75 proc. nowo powstających miejsc pracy — podkreśla Bartłomiej Pawlak, prezes PAIIZ.

Zatrudnianiu sprzyja sytuacja przedsiębiorstw. 68 proc. badanych ocenia co najmniej dobrze swoją kondycję finansową, a tylko 4 proc. — źle, aczkolwiek respondenci nie wyrażają wielkiego optymizmu w ocenie koniunktury gospodarczej. Raczej są ostrożni — 22 proc. spodziewa się wzrostu, 21 proc. — recesji.

— W ubiegłorocznych badaniach optymiści przeważali nad pesymistami, w tegorocznych ich udział się zrównał. To tłumaczy, dlaczego przedsiębiorcy wstrzymują się z inwestycjami, a jednocześnie przyjmują do pracy. Niepewność powoduje, że wolą zwiększyć zatrudnienie, które zawsze można zredukować, niż ryzykować inwestycje w środki trwałe, z których nie da się wycofać bez znacznych strat — wyjaśnia Jeremi Mordasewicz, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan. Zwraca uwagę, że obecny 3-procentowy wzrost gospodarczy, przy wzroście zatrudnienia o 1 proc. oznacza, że wzrost produktywności wyhamował do 2 proc. Jego zdaniem, jest to barierą m.in. dla szybszego podnoszenia wynagrodzeń mimo oczekiwań pracowników. W ostatnich trudniejszych latach ci ostatni powściągali apetyty płacowe, obecnie wywierają presję na zwiększanie zarobków. Narastanie tego zjawiska sygnalizuje 27 proc. przedsiębiorców. Podwyżki w obecnym półroczu przewiduje jedna czwarta badanych.

— Najniższa od 25 lat stopa bezrobocia oraz świetne wyniki firm sprawiają, że pracownicy śmielej podchodzą do rozmów o podwyżkach. Jednak wiele firm zamierza zwiększyć zatrudnienie, a sporo mniej planuje wzrost wynagrodzeń. Dlatego pracownicy często decydują się na zmianę miejsca pracy — stwierdza Agnieszka Bulik, ekspertka rynku pracy i dyrektor ds. prawnych firmy doradztwa personalnego Randstad.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Pracodawcy wolą zatrudniać, niż inwestować