Pracodawcy zapowiadają nabory

JKW
opublikowano: 2010-09-28 00:00

Co trzeci przedsiębiorca nie czuje kryzysu — to nieduża grupa, ale stale rośnie, co dobrze wróży rynkowi pracy.

Co trzeci przedsiębiorca nie czuje kryzysu — to nieduża grupa, ale stale rośnie, co dobrze wróży rynkowi pracy.

Przedsiębiorcy nadal czują skutki światowej recesji. Tylko co trzeci szef firmy (33 proc.) uważa, że w Polsce nie ma kryzysu gospodarczego — wynika z badania przeprowadzonego przez TNS OBOP dla firmy Randstad. Zdecydowanie więcej przedsiębiorców (56 proc.) nadal kryzys widzi, w dodatku nie spodziewają się szybkiego powrotu mocnej koniunktury (patrz wykres obok).

Na szczęście odczucia przedsiębiorców konsekwentnie się poprawiają. Odsetek firm, które nie widzą kryzysu, jest najwyższy z sześciu edycji badania (TNS OBOP i Randstad zadają przedsiębiorcom co kwartał te same pytania od maja 2009 r.). W poprzednim kwartale deklarowało tak 31 proc. przedsiębiorców, a rok temu — 23 proc.

— Oceny przedsiębiorców dotyczące trwania kryzysu nadal są bardzo rozbieżne. Jednak konsekwentnie rozszerza się grupa szefów firm, które nie dostrzegają kryzysu — komentuje Agnieszka Bulik, członek zarządu firmy Randstad.

Nastroje w firmach są na tyle dobre, że kolejny kwartał z rzędu znacznie więcej przedsiębiorstw zamierza zwiększać zatrudnienie niż je redukować. Z najnowszej edycji badania wynika, że przyjmować nowych ludzi planuje 23 proc. pracodawców, a 10 proc. chce likwidować miejsca pracy.

— To tym lepsze wyniki, że w niekorzystny sposób oddziałuje na nie sezonowość — jesienią potrzeby kadrowe pracodawców się kurczą. Tymczasem nadal więcej firm zatrudnia niż zwalnia — zaznacza Agnieszka Bulik.

Relacja między tymi grupami jest nieco gorsza niż w poprzednim kwartale (25 proc. wobec 7 proc.), ale skala tego wahnięcia — jak na jesień — nie powinna niepokoić.

— Sytuacja na rynku pracy się stabilizuje, w dobrym tego słowa znaczeniu. Plany pracodawców pokazują konsekwentny przyrost zatrudnienia — mówi Agnieszka Bulik.

Rynek pracy wspierają dodatkowo bezpośrednie inwestycje zagraniczne (BIZ). Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIIZ) przewiduje, że w 2010 r. napłynie do nas 10 mld EUR — wobec 8,25 mld EUR w 2009 r.

— Do końca sierpnia pomyślnie zakończyliśmy 37 projektów, co dało 8,7 tys. miejsc pracy. W 2009 r. powiodło się 36 projektów — mówi Anna Polak-Kocińska z PAIIZ.