Polscy pracownicy banków należących do HVB Group i UniCredito Italiano SpA boją się o swoje miejsca pracy po planowanej fuzji obu tych instytucji - podał w czwartek "Financial Times Deutschald". Niemiecka Grupa HVB ma 71,24 proc. akcji Banku BPH. UniCredito Italiano jest większościowym akcjonariuszem w Pekao SA - posiada 52,93 proc. akcji banku.
Analitycy CSFB oceniają, że po fuzji banków w Polsce może zostać zwolnione 6 tys. osób z łącznej liczby 25 tys. pracowników obu banków. Groźba zamknięcia dotyczyłaby 250 oddziałów. Jak szacują, po fuzji oszczędności w Polsce mogą sięgnąć 600 mln euro.
Pekao jest obecnie drugim bankiem na rynku pod względem aktywów, natomiast BPH znajduje się na trzeciej pozycji.
Zdaniem analityków, po połączeniu Pekao i BPH powstałaby największa instytucja bankowa w Polsce, z udziałami rynkowymi przekraczającymi 20 proc. i deklasująca obecnego lidera - PKO BP. Po połączeniu obu banków ich aktywa wyniosłyby blisko 112 mld zł i byłyby o 22 proc. wyższe niż aktywa PKO BP (87,4 mld zł).
Według doniesień prasowych, UniCredito Italiano może już w niedzielę zorganizować nadzwyczajne posiedzenie rady nadzorczej i przeprowadzić głosowanie w sprawie przejęcia HVB.
W środę członek rady nadzorczej HVB Klaus Gruenewald podał, że członkowie rady reprezentujący związki zawodowe nie będą sprzeciwiać się przejęciu HVB przez UniCredito, jeśli zostaną spełnione określone warunki.
Gruenewald, który reprezentuje niemiecki związek zawodowy ver.di w radzie nadzorczej HVB, powiedział niemieckiej agencji dpa, że będzie nalegał na zagwarantowanie przez UniCredito utrzymania istniejących obecnie oddziałów HVB. Chce też gwarancji dotyczących miejsc pracy.