Pracownicy nie widzą swojej współzależności
Firmy motywując w szczególny sposób jeden zespół pracowników powodują frustrację pozostałych. Złe zrozumienie zadań realizowanych przez poszczególne działy w przedsiębiorstwie może doprowadzić do powstania wzajemnych antagonizmów. Dobrze opracowany motywacyjny system wynagradzania może zapobiec konfliktom.
Brak jasno postawionych przed pracownikami celów oraz niska świadomość własnej współzależności zatrudnionych są przyczyną wielu wewnętrznych konfliktów.
— W firmach najbardziej rozbudowane systemy motywacyjne mają zwykle handlowcy, bo to od nich zależy wynik finansowy przedsiębiorstwa. W Polsce nie zawsze jednak tak było. Przez 50 lat władze przekonywały, że najważniejszym działem zakładu jest produkcja. Zatrudnieni tam mieli najwięcej przywilejów. Zmiana tej sytuacji nie jest akceptowana przez wszystkich. Przyczynia się do licznych napięć w kontaktach między działami — wyjaśnia Piotr Kociołek z firmy Beaver.
Jego zdaniem, podstawowym powodem wszelkiej zazdrości wśród pracowników jest ich mała wiedza o tym, na czym polega praca w innym dziale.
— Pracownicy powinni mieć kontakty nie tylko w obrębie własnego działu. Wymiana informacji podczas integracyjnych spotkań pomaga rozwiązać wiele sporów. Często zawiści oparte są na plotkach. Zwykle, gdy naocznie przekonają się o tym, że praca w dziale handlowym i marketingu to nie tylko benefity, ale ciężka praca do godzin nocnych, zmieniają swój negatywny stosunek — dodaje Piotr Kociołek.
Jasno i zrozumiale
Idealną sytuacją jest ta, gdy w firmie funkcjonuje jasny system motywacyjny, który pozwala każdemu przewidzieć gratyfikacje.
— Trzeba pamiętać, że dając jednej grupie wszystko, a drugiej nic, spotkamy się z oporem. Dlatego warto czasami świadomie podzielić zadania w taki sposób, aby zaangażować także grupę, ze strony której spodziewamy się ewentualnych roszczeń lub spadku motywacji. Na dłuższą metę wyróżnianie tylko niektórych grup pracowniczych prowadzi do eskalacji niezadowolenia i frustracji. Tego typu sytuacji można uniknąć wprowadzając zarządzanie przez cele lub jego elementy — twierdzi Tomasz Derewońko, starszy konsultant w dziale human capital, learning & development w Deloitte & Touche.
Decyzja na górze
W polskich firmach coraz częściej wprowadzane są systemy nagradzania opierające się na osiągniętych przez pracowników celach. Takie rozwiązanie zapobiega tworzeniu się antagonizmów wewnątrz przedsiębiorstwa.
— Zmiany w postrzeganiu różnych działów w firmie powinny nastąpić na samej górze. Jeżeli nawet zostanie stworzony motywacyjny system wynagradzania dla wszystkich pracowników, a będą oni świadkami nie kończących się walk na szczeblu kierowniczym, to i tak nie rozwiąże to problemu. Antagonizmy będą się nadal pogłębiać. Ważne jest również, aby w momencie zaistnienia konfliktu kierownicy nie chowali głowy w piasek. Powinni wysłuchać pretensji swoich pracowników i starać się je wyjaśnić. Nie należy unikać nazywania rzeczy po imieniu. Oczyszcza to atmosferę i krystalizuje problem — potwierdza Mirosława Kucharska, właścicielka firmy doradczej Schenk Institut.
Zapobieganie konfliktom
Na rozwiązanie problemu wzajemnych antagonizmów między działami nie ma złotego środka. Jednak zdaniem fachowców z branży doradztwa personalnego, wszelkie metody prowadzące do wzajemnego zrozumienia są dozwolone. Dość często stosowanym sposobem jest okresowa rotacja pracowników. Polega ona na tym, że każdy pracownik ma przepracować po kilka dni we wszystkich działach w firmie. Metoda ta sprawdza się zwłaszcza w sieciach gastronomiczno-usługowych, np. McDonald’s czy Pizza Hut.
— Sposób ten jest skazany na niepowodzenie w firmach produkcyjnych. Bardziej wskazane byłoby stworzenie tam komórki audytowej, złożonej z osób z różnych działów. Wówczas mają one szansę na weryfikację wszelkich planów już w momencie ich powstawania — sugeruje Piotr Kociołek.
Według Mirosławy Kucharskiej w wyjaśnieniu źródeł antagonizmów mogą być pomocne wyjazdy integracyjne. Często pracownicy boją się mówić. Powinno im się pomóc znaleźć łagodniejszą formę, w której mogliby wyrazić to, co myślą. Stosuje się tutaj różnego rodzaju gry sportowe. Psychologowie polecają również techniki pozwalające na wizualizację problemu (np. zadanie dla działów, aby narysować swoją firmę).
Agnieszka Ostojska
[email protected] tel. (22) 611-62-24