Pracownicy PŻM protestują przeciwko odwołaniu dyrektora

opublikowano: 2004-08-24 17:26

Pracownicy Polskiej Żeglugi Morskiej (PŻM), stoczniowcy oraz działacze szczecińskiej Ligi Polskich Rodzin występują w obronie dyrektora PŻM Pawła Brzezickiego, któremu w ubiegły czwartek minister skarbu przesłał dyrektorowi decyzję o odwołaniu. Brzezicki zgłosił sprzeciw wobec tej decyzji.

We wtorek rano w Szczecinie, gdzie znajduje się siedziba armatora, pojawiły się liczne plakaty i ulotki. "Ministrze, nie niszcz polskiej floty" - głosiły znajdujące się na nich napisy. Plakaty wydał zawiązany w PŻM Komitet Obrony Polskiej Żeglugi Morskiej.Ulotki informują o zaplanowanej na środę demonstracji przeciwko decyzji ministra.

Działania pracowników armatora poparł Komitet Protestacyjny Stoczni Szczecińskiej. Specjalne oświadczenie wydał zarząd miejski LPR. Napisano w nim m.in., że "wprowadzanie zamętu w firmie dobrze prosperującej, zatrudniającej około 4 tys. pracowników (a za takie uważamy działania ministra skarbu państwa), może tylko wywołać kryzys w firmie i w konsekwencji doprowadzić do upadku". Działacze Ligi na konferencji prasowej nazwali takie działania "politycznymi", zmierzającymi do obsadzenia w dobrej firmie swoich ludzi. Celem tych działań ma też być w konsekwencji prywatyzacja przedsiębiorstwa - uważają.

Jak poinformował PAP przewodniczący Komitetu Bogumił Marciniak, poparcia działaniom Komitetu udzieliły też inne ugrupowania polityczne, jak PSL, PiS.

Akcja poparcia dla dyrektora Brzezickiego trwa też na morzu. Wszystkie załogi armatora wysyłają do MSP, a także do polskich placówek dyplomatycznych w świecie, protesty.

Wejście do biurowca PŻM jest bardziej strzeżone niż zwykle; oprócz ochroniarzy pojawili się przy nim działacze Komitetu. Mówią oni, że nie wpuszczą do budynku przedstawicieli MSP.

Sam Brzezicki zaś zapowiedział, że skieruje do sądu sprawę swego odwołania. Jak wyjaśniał, nie przyjął decyzji o swoim odwołaniu, ponieważ jest wadliwa i niezgodna ze stanem faktycznym. Także Rada Pracownicza Przedsiębiorstwa nie przyjęła tej decyzji do wiadomości i nie wyznaczyła tymczasowego kierownika firmy, czego domagało się ministerstwo. Firmą nadal więc kieruje Brzezicki.

MSP uznało, że dyrektorowi nie przysługuje prawo sprzeciwu wobec decyzji ministra. W jej uzasadnieniu podano, że sprzedał on udziały w kilku spółkach, nie czekając na wyrażenie zgody lub sprzeciwu przez resort skarbu.

Brzezicki pełni funkcję dyrektora naczelnego PŻM od sześciu lat. Na początku jego dyrektorowania firma przeżywała kryzys finansowy. Po wprowadzeniu przez niego programu naprawczego kondycja przedsiębiorstwa zaczęła się poprawiać. Zlikwidowano m.in. zaległości w wypłacaniu wynagrodzeń i podpisano umowę na budowę nowych statków. Obecnie flotę PŻM stanowią 72 masowce, 4 chemikaliowce i dwa promy. Firma zatrudnia ponad 3 tys. pracowników.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface