Praktiker dostał drugie życie

opublikowano: 20-03-2014, 00:00

Markety upadłej sieci znalazły kupca, który do transakcji na razie nie chce się przyznać.

1800 pracowników Praktikera w Polsce odetchnęło wczoraj z ulgą — licząca 24 markety budowlane sieć, której niemiecka spółka matka upadła w ubiegłym roku, znalazła inwestora. To zarejestrowana w Szwajcarii spółka Papag AG, o której… niemal nic nie wiadomo. Syndyk Praktikera poinformował tylko, że „za spółką Papag stoi strategiczny inwestor z Polski, który na tym etapie woli się nie ujawniać", a sklepy mają nadal działać pod starym szyldem. Wartości transakcji także nie podano.

ARC

— Praktiker Polska ze sprzedażą na poziomie 165 mln EUR [prawie 700 mln zł — red.] był największym zagranicznym oddziałem koncernu. Dopięcie transakcji w takiej formie to optymalne rozwiązanie tak dla pracowników w Polsce, jak i wierzycieli niemieckiej grupy — mówi Christopher Seagon, syndyk Baumarkt Praktiker International, upadłego właściciela polskiej sieci.

W ostatnich tygodniach syndyk sprzedał inne oddziały zagraniczne — na Ukrainie, w Rumunii i Bułgarii. Wiadomo, że na polską sieć było czterech chętnych, którzy złożyli oferty wiążące. Jeszcze pod koniec lutego za faworyta uważano Obi, należące do niemieckiej grupy Tengelmann. Miało ono nawet przeprowadzić due diligence, ale deklaruje, że nie stoi za transakcją.

— Nie mamy nic wspólnego ze spółką Papag — mówi Adam Rosiński z zarządu polskiego Obi.

Niewykluczone, że zdobycie nowego inwestora nie zakończy perypetii polskiego oddziału Praktikera.

— Zachowanie szyldu Praktikera nie musi koniecznie oznaczać, że spółki nie przejęła konkurencyjna sieć. Za faworyta dotychczas uważano OBI, zainteresowana miała być też Castorama — jeśli któraś z obecnych już na rynku sieci dokonała przejęcia, może na razie się z tym nie afiszować, póki nie zdecyduje, które placówki Praktikera zachowa, a których się pozbędzie — mówi menedżer z branży, zastrzegający anonimowość. Przejęciu Praktikera zaprzeczyli wczoraj wprost przedstawiciele innych graczy: Leroy Merlin, Bricomarche i PSB Mrówka.

Jeśli nie oni, to może któryś z rodzimych inwestorów? Branża spekulowała wczoraj, że za przejęciem może stać miliarder Michał Sołowow, kontrolujący m.in. Barlinek i Rovese, który za pośrednictwem cypryjskiej spółki pod koniec ubiegłego roku kupił od Enterprise Investors sieć sklepów Komfort. Jednak czwarty najbogatszy Polak na liście „Forbesa”, który według kilku naszych źródeł złożył nawet ofertę, zdecydowanie zaprzecza, by to on stał za szwajcarskim Papagiem.

— Nie przejąłem Praktikera ani pośrednio, ani bezpośrednio. Rozważałem tę transakcję, ale mimo jej potencjału zrezygnowałem ze względu na konflikt interesów — mówi Michał Sołowow. Zaangażowaniu w transakcję zaprzecza też Krzysztof Moska, który półtora roku temu zapowiadał, że wraz z partnerami biznesowymi zainwestuje w sieć sklepów z materiałami budowlanymi.

— To nie ja. Były takie plany, ale to już nieaktualne — mówi Krzysztof Moska. Według jednego ze źródeł z rynku niemieckiego kupcem ma być… rodzina Trawińskich, kontrolująca produkujące perfumy FM Group. Tu jednak także usłyszeliśmy zaprzeczenie

— Dementuję te pogłoski — ucina Magda Czajkowska, rzecznik FM Group. Z przedstawicielami kierownictwa polskiego oddziału Praktikera o przejęciu nie udało nam się porozmawiać— telefony w centrali milczały. O tym, kto dokładnie przejmie firmę, nie wiedzieli też szeregowi pracownicy Praktikera, z którymi rozmawialiśmy.

— Wszyscy w Praktikerze dostali w środę przed południem informację, że mamy nowego właściciela. Żadnych szczegółów na razie nie znamy, decyzje zapadały ponoć w wąskim gronie w Niemczech. Najważniejsze, że będziemy mieli gdzie pracować — mówi jeden z nich. Przejęcie Praktikera na pewno będzie wymagało zgody Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

— Wniosek w sprawie przejęcia spółki Praktiker Polska dotychczas do nas nie wpłynął — mówi Maciej Chmielowski z urzędu antymonopolowego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane