"Dyrektor generalny rafinerii Mażeikiu Nafta nie ukrywa, że w ramach oszczędności rafineria zamierza utworzyć spółkę siostrzaną, w której zostaliby zatrudnieni pracownicy remontowi i elektrycy obsługujący obecnie urządzenia przedsiębiorstwa naftowego. Innym sposobem na oszczędzanie jest po prostu zwolnienie około 250 specjalistów" - napisał dziennik.
Gazeta informuje, że pracownicy remontowi zgodziliby się przejść do spółki siostrzanej tylko pod warunkiem, gdyby wszystkim zostałyby wypłacone odprawy.
"Boimy się, że spółka siostrzana w przyszłości nie utrzyma się" - mówi przedstawiciel związku zawodowego Vytautas Jaszinskis.
"Jeżeli specjaliści uważają, iż ich spółka nie będzie dochodowa, to dlaczego
koncern ma ich utrzymywać" - replikuje na łamach dziennika dyrektor rafinerii
Marek Mroczkowski.