W ubiegłym roku Ghosn został niespodziewanie aresztowany pod zarzutem m.in. sprzeniewierzenia pieniędzy japońskiej spółki. W czwartek reprezentujący go prawnicy oświadczyli w sądzie w Tokio, że wszystkie oskarżenia przeciwko ich klientowi powinny być oddalone z powodu „bezprawnych działań” prokuratorów. Przekonywali, że ich działania były motywowane politycznie.

- Oskarżenia wobec niego [Ghosna-red. Pb.pl] wynikały z bezprawnej zmowy między prokuratorami, przedstawicielami rządu z METI [japońskie Ministerstwo Gospodarki, Handlu i Przemysłu-red. Pb.pl] oraz członkami władz Nissana, którzy stworzyli sekretną grupę mającą nagłośnić oskarżenie o przestępstwa – stwierdzili prawnicy byłego szefa Nissana.
Jako główny motyw wskazali chęć pozbycia się Ghosna ze stanowiska szefa aliansu motoryzacyjnego Renault-Nissan, aby uniemożliwić mu doprowadzenie do większej integracji spółek.
- Byłoby to zagrożeniem dla autonomii jednego z klejnotów japońskiego przemysłu – argumentowali nawiązując do tego, że Nissan jest w ponad 40 proc. własnością Renault.