Prawnicy wypunktowali konstytucję dla firm

Jarosław KrólakJarosław Królak
opublikowano: 2015-01-30 00:00

Propozycje resortu gospodarki nie spodobały się Rządowemu Centrum Legislacji. Jego zdaniem, niektóre rozwiązania są zachętą do łamania prawa

Pojawia się coraz więcej krytycznych opinii ze strony organów i instytucji państwowych wobec projektu założeń ustawy Prawo działalności gospodarczej (PDG), nazwanej przez ministra gospodarki konstytucją dla firm. Miałaby ona przejąć najlepsze regulacje obowiązującej ustawy o swobodzie gospodarczej oraz dorzucić kolejne korzystne dla przedsiębiorców rozwiązania. W trakcie uzgodnień międzyresortowych na projekt założeń spadła ostra krytyka ze strony niektórych urzędów. Komisja Nadzoru Finansowego, Centralne Biuro Antykorupcyjne i Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w ogóle nie chcą podlegać rygorom tej ustawy, np. ograniczającym kontrole firm. Swoje dorzuca Rządowe Centrum Legislacji (RCL).

TEST:
TEST:
Propozycje Janusza Piechocińskiego, wicepremiera i ministra gospodarki, na pewno przypadły do gustu przedsiębiorcom. Pozostaje jednak pytanie o skuteczność ich wdrożenia. Pracodawcy mają skromną siłę przebicia, zwłaszcza w porównaniu ze związkami.
Marek Wiśniewski

Niepotrzebny przywilej

Prawnicy rządu uderzają w najważniejszy punkt projektu — chodzi o zapis, dotyczący kardynalnych zasad ochronnych: domniemania uczciwości i niewinności przedsiębiorców, praworządności, obiektywizmu, zakazu nadużywania uprawnień przez urzędników. Zdaniem Piotra Gryski, wiceprezesa RCL, powyższe zasady są już zawarte w konstytucji RP oraz w kodeksie postępowania administracyjnego. „Powtarzanie treści konstytucyjnych wolności i praw, jak również zasad kodeksowych, jest niepoprawne w świetle zasad techniki prawodawczej” — pisze w opinii wiceprezes RCL. Jego zdaniem, zamieszczanie w PDG tych zasad jest bezzasadne. Piotr Gryska podkreśla, że np. zasady uczciwości i niewinności przedsiębiorców wynikają z obowiązującej zasady legalizmu. Wiceszef RCL podkreśla, że ograniczenie stosowania zasad tylko w interesie przedsiębiorców łamałoby konstytucyjną zasadę równości wobec prawa. „Ograniczenie zakresu stosowania wyłącznie do przedsiębiorców przyjaznej interpretacji przepisów podatkowych stawiałoby ich w uprzywilejowanej sytuacji w porównaniu np. z osobami fizycznymi rozliczającymi corocznie podatek PIT” — tak ilustruje wątpliwości Piotr Gryska. Krytykuje także propozycję wicepremiera Piechocińskiego, która umożliwiłaby organizacjom przedsiębiorców wszczynaniepostępowań administracyjnych i branie w nich udziału.

Bez wyjątków

Kontrowersyjnym pomysłem Janusza Piechocińskiego zawartym w projekcie PDG jest odstąpienie od karania przez jeden rok przedsiębiorcy rozpoczynającego działalność. Resort gospodarki uważa, że młodej firmie należy wybaczyć nieznajomość prawa, by mogła skupić uwagę na rozwijaniu biznesu. Zdaniem wiceszefa RCL, propozycja narusza konstytucyjną zasadę równości wobec prawa, ponieważ jest skierowana tylko do określonej grupy przedsiębiorców. Będzie też zachęcać do łamania prawa. „Powoływanie się na nieznajomość przepisów nie powinno zwalniać z odpowiedzialności, bowiem w demokratycznym państwie każdy musi przestrzegać przepisów. Odstąpienie od nałożenia kary pieniężnej na rzecz pouczenia może zachęcać do celowego naruszania prawa” — czytamy w opinii RCL. Minister gospodarki jeszcze nie ustosunkował się do krytycznych opinii wobec projektu.

 

JUŻ PISALIŚMY: „PB” z 21 stycznia 2015 r. Organy kontrolujące firmy chcą wymknąć się spod reżimu nowej ustawy.