Prawnicy zrobią kokosy na dymku
Amerykańscy palacze żądają 200 mld USD odszkodowania
Prawnicy występujący w imieniu chorych palaczy z Florydy domagają się od pięciu amerykańskich firm tytoniowych 200 mld USD odszkodowania. Koncerny nie dają za wygraną.
Zbiorowy pozew przeciwko koncernom tytoniowym USA podpisało pół miliona palaczy ze stanu Floryda. Twierdzą oni, że przez palenie nabawili się chorób i żądają 200 miliardów dolarów rekompensaty (688 mld zł). Pozwane zostały największe firmy tytoniowe USA — Philip Morris, R.J. Reynolds Tobacco, Lorillad Tobacco, Liggett Group, Miami Dosal Tobacco oraz instytucje związane z tytoniem — Tobacco Institute i Council for Tobacco Research.
Z pozwem wystąpiła ta sama dwójka prawników, małżeństwo Stanley i Susan Rosenblatt.
Prawnicy już wygrali
Na razie wiadomo, że sprawa będzie ciągnąć się miesiącami, a prawnicy zrobią kokosy.
W czerwcu 1997 r. koncerny tytoniowe USA podpisały porozumienie z prokuratorami generalnymi z 40 stanów. Po trzymiesięcznych negocjacjach firmy zobowiązały się zapłacić 370 miliardów dolarów (1,27 bln zł) w ciągu 25 lat. W zamian prokuratorzy stanowi obiecali, że nie będą występować przeciwko koncernom z pozwami zbiorowymi w imieniu osób, które zachorowały z powodu palenia tytoniu. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby z pozwami występowały nadal osoby prywatne, co właśnie ma miejsce.
Rosenblattowie oskarżają koncerny tytoniowe o spisek. Według nich, mimo deklaracji, tajna strategia koncernów jest niezmienna — zachęcić jak najwięcej nastolatków do sięgnięcia po papierosy.
Argumenty obrony są niezmienne: palacze zdają sobie sprawę z ryzyka, a więc powinni liczyć się z konsekwencjami. Poza tym już w latach 50. i 60. w amerykańskiej prasie pojawiły się setki artykułów ostrzegających przed chorobami spowodowanymi paleniem.
Philip Morris nie narzeka
Mimo pozwu w sądzie i kampanii przeciwników nikotyny największa firma tytoniowa świata, amerykański Philip Morris, ogłosiła całkiem niezłe wyniki za trzeci kwartał 1998 r. Zysk wzrósł o 40,8 proc. — do 1,98 mld USD (6,81 mld zł) w porównaniu z 1,41 mld USD w roku ubiegłym.
Jednak w tym roku producent papierosów Marlboro nie jest — jak to było w 1997 r. — obciążony dużymi kosztami związanymi z procesami sądowymi. Mimo imponującego wzrostu zysku przychody firmy wzrosły już ,,jedynieŐŐ o 2,7 proc. — do 18,6 mld USD (64 mld zł). W dodatku wpływy ze sprzedaży papierosów wzrosły przede wszystkim z powodu podniesienia ich cen w Stanach Zjednoczonych, o co od lat walczyli przeciwnicy palenia.
Poza tym Philip Morris zarabia — i to coraz więcej — na innych niż papierosy produktach. Wytwarza m.in. kawę Maxwell House, sery Kraft oraz piwo Miller.
PAPIEROSY W CENIE: Mimo trudnej przyszłości przemysłu tytoniowego, inwestorzy kupują akcje koncernu Philip Morris.