Prawo budowlane w obliczu zmian

PIOTR WOŁEJKO, ekspert ds. społeczno-gospodarczych Pracodawców RP
opublikowano: 2015-01-27 00:00

KOMENTARZ

Uchwalona przez sejm 15 stycznia 2015 r. ustawa o zmianie ustawy Prawo budowlane oraz niektórych innych ustaw ułatwia proces budowlany w niektórych przypadkach, zwłaszcza gdy ktoś zamierza zbudować dom jednorodzinny. Zniesienie obowiązku uzyskania pozwolenia na budowę, gdy nie jest ona uciążliwa dla sąsiadów, przyspieszy proces inwestycyjny.

Ustawa wprowadza również mniej istotne zmiany, które usprawniają i przyspieszają proces budowlany.

Wypada życzyć ustawodawcy więcej odwagi i rozmachu w deregulowaniu procesu inwestycyjnego, który jest dzisiaj drogą przez mękę. Znajduje to odbicie w rankingu Doing Business, w którym zajmujemy dopiero 88. miejsce w subrankingu dotyczącym szybkości pozyskiwania pozwolenia na budowę.

Za konieczne uważamy przyjęcie Kodeksu urbanistyczno-budowlanego, który od lat przygotowywany jest pod auspicjami ministra właściwego ds. budownictwa. Tymczasem wiele wskazuje na to, że jeśli na cokolwiek w tej dziedzinie można liczyć, to będzie to przyjęcie części budowlanej kodeksu. Ważne zagadnienia, wymagające pilnego rozwiązania, znajdują się jednak również w części urbanistycznej. Mowa tu głównie o gospodarce przestrzennej i problematyce planów zagospodarowania przestrzennego oraz decyzji o warunkach zabudowy.

Bardzo istotne jest poza tym usprawnienie inwestycji liniowych i sieciowych. Dziś budowa dróg czy sieci elektroenergetycznych to utrapienie, którego koszt to nie tylko stracony czas i pieniądze, lecz także braki w kluczowej infrastrukturze. Można oczywiście stosować tu rozwiązania znane z obecnych specustaw, które punktowo znoszą niektóre obowiązki administracyjne, ale zamiast stosowania protez należy oczekiwać przyjęcia kompleksowych przepisów o uniwersalnym charakterze. [red. AGO] © Ⓟ