Prawo i sprawiedliwość w nowym TFI

opublikowano: 23-04-2020, 22:00

TYR TFI dostało od KNF zielone światło na rozpoczęcie działalności. Weźmie się za trudne przypadki, ale bez brawury

Tyr to jeden z najważniejszych bogów nordyckich — bóg wojny, walki i siły, ale również honoru, prawa i sprawiedliwości. Od jego imienia nazwę wzięło TFI, którego założycielem jest Czesław Sadkowski, radca prawny i partner zarządzający kancelarią Sadkowski i Wspólnicy (SiW). Wniosek o wydanie pozwolenia złożono w komisji już w 2014 r., ale mecenas daleki jest od wytykania nadzorcy przewlekłości postępowania.

CELE:
CELE:
Trudne przypadki w sektorze nieruchomości i przedsiębiorstw da się przekuć w zysk przy zachowaniu bezpieczeństwa — uważa Czesław Sadkowski z zarządu TYR TFI.
Fot. Marek Wiśniewski

— Gwoli sprawiedliwości muszę przyznać, że na dwa lata zawiesiliśmy wniosek, bo zastanawialiśmy się nad koncepcją funkcjonowania jako TFI. Kiedy zdecydowaliśmy się wrócić do gry, musieliśmy właściwie na nowo składać wszystkie dokumenty, zwłaszcza że w międzyczasie zmieniło się prawo — mówi Czesław Sadkowski, główny akcjonariusz TYR TFI i członek zarządu towarzystwa.

Jego prezesem jest Robert Chudzik, a w radzie nadzorczej zasiada m.in. Krzysztof Burnos, który jest też niezależnym członkiem rady nadzorczej GetBacku. TYR TFI to pierwsze od 2017 r. towarzystwo, które otrzymało zgodę nadzorcy na zarządzanie funduszami. W ostatnim czasie KNF pozwolenia głównie… cofała. Dotyczyło to czterech TFI: Saturna, Trigona (Lartiq), Altusa i Go. Uzasadnienie tych decyzji było pierwszą lekturą, po którą sięgnął Czesław Sadkowski po otrzymaniu pisma z komisji.

— Nie chcemy popełnić tych samych błędów. Ogląd rynku kapitałowego i funduszy mamy spory, bo jako kancelaria prawna reprezentowaliśmy klientów w kilku głośnych sprawach, m.in. takich, które skończyły się postawieniem zarzutów karnych zarządzającym funduszami — dodaje menedżer.

Deklaruje, że chce stworzyć nową jakość na rynku TFI. Jego zdaniem głównym problemem wielu podmiotów z branży są potężne koszty, tworzone m.in. przez nieefektywne zespoły ludzkie. Aby je pokryć, TFI muszą osiągać wysokie przychody, co skutkuje podejmowaniem nadmiernego ryzyka.

— W zarządzie umówiliśmy się, że będziemy mieć niskie wynagrodzenia. Mamy też mały apetyt na ryzyko, a do zysków będziemy się spieszyć powoli — mówi Czesław Sadkowski.

TYR TFI stawia w pierwszej kolejności na klientów, z którymi relacje utrzymuje kancelaria SiW i którzy osiągnęli sukces w biznesie, i są świadomi tego, jak dokonuje się inwestycji i z jakim ryzykiem się to wiąże. W planach nie ma ani wejścia do sieci dystrybucji, ani wyjścia z ofertą do klientów „z ulicy”.

— Pieniądze od klientów mamy już zapewnione. Cel do końca roku to kilkadziesiąt mln zł aktywów i 100-150 mln zł w dwa lata. Będziemy w tym czasie zbierać doświadczenie — mówi Czesław Sadkowski.

TFI tworzyć będzie tylko fundusze inwestycyjne

zamknięte aktywów niepublicznych (FIZAN), które są dostępne dla bardziej majętnych inwestorów. Inwestować będzie w dwóch segmentach: nieruchomości oraz spółek wymagających restrukturyzacji. W pierwszym przypadku celem są głównie większe nieruchomości, o wartości co najmniej 5-10 mln zł.

— Nastawieni jesteśmy na tematy trudne do przejęcia, z problemem prawnym, bo tym zajmujemy się od lat. Nie ograniczamy się przy tym do konkretnego sektora, np. komercyjnego. Równie dobrze mogą to być nieruchomości mieszkalne — mówi Czesław Sadkowski.

Drugi filar biznesu stanowić będą działania restrukturyzacyjne.

— Ten kryzys uczy tego, że firmy zabija brak gotówki. Jeśli rząd wpompuje pieniądze w rynek, to pójdą za tym inni. Na razie po rozmowach z partnerami biznesowymi widzimy, że jest jeszcze trochę paniki, wszyscy boją się angażować, ale to się wkrótce zmieni. To czas, by inwestować, a nie panikować — przekonuje Czesław Sadkowski.

Członek zarządu TYR TFI nie wyklucza też sięgnięcia po fundusze innych towarzystw, które będą wystawione na sprzedaż.

— Obserwujemy rynek — mówi.

59 Tyle towarzystw dysponuje obecnie pozwoleniem KNF na zarządzanie funduszami w Polsce. Aktywa rodzimych TFI miały na koniec marca 2020 r. wartość 238,7 mld zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu