Zaopatrzenie ludności w wodę i odprowadzanie ścieków jest bez wątpienia zadaniem własnym gminy. Wynika to z ustawy o samorządzie gminnym oraz ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków. Jednak rzadko kiedy gminy wykonują samodzielnie te zadania, gdyż inwestycje wodno-kanalizacyjne są jednymi z najbardziej kapitałochłonnych oraz długotrwałych procesów inwestycyjnych. W związku z powyższym gminy w większości przypadków scedowały to zadanie na wyspecjalizowane jednostki — przedsiębiorstwa wodno-kanalizacyjne.
Pozyskanie finansowania przez te przedsiębiorstwa jest możliwe i stosunkowo łatwe poprzez sprzyjające temu akty prawne, które gwarantują instytucjom finansowym przeniesienie kosztów finansowania inwestycji w całości do taryf za wodę czy też ścieki. Jeśli jednak ze względów społecznych nie jest możliwe przerzucenie całości kosztów inwestycyjnych na konsumentów w postaci zatwierdzenia taryfy, wszystkie koszty funkcjonowania przedsiębiorstw wodno-kanalizacyjnych mogą być poniesione przez gminę, ponieważ może ona dotować mieszkańców poprzez dopłaty do spółek pokrywające różnice między zatwierdzoną taryfą a taryfą wyliczoną przez spółkę na podstawie poniesionych kosztów. Wysokość wskaźnika dochodu rozporządzalnego, przeznaczonego na wodę, ustala UE.
Dyrektywa 91/271/EWG dotycząca gromadzenia, oczyszczania i zrzutu ścieków komunalnych oraz oczyszczania i zrzutu ścieków z niektórych sektorów przemysłowych (tzw. dyrektywa "ściekowa") obliguje wszystkie państwa członkowskie Unii Europejskiej do wyposażenia aglomeracji o równoważnej liczbie mieszkańców większej niż 2000 w systemy kanalizacyjne dla ścieków komunalnych oraz zapewnienie biologicznego oczyszczania ścieków, zanim zostaną one wprowadzone do wód.
Środki unijne stanowią zazwyczaj do 50 proc. wartości środków niezbędnych do realizacji inwestycji. Pozostałe 50 proc. musi stanowić wkład własny, który może pochodzić z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW), Europejskiego Banku Inwestycyjnego lub finansowania komercyjnego.
Skupmy się na tym ostatnim elemencie. Mam na myśli obligacje przychodowe, które są instrumentem stworzonym wprost dla tego typu finansowania. Nie bez znaczenia jest to, że odpowiedzialność emitenta takich obligacji ograniczona jest do kwoty przychodów z przedsięwzięcia (płatności docelowych odbiorców usługi wodno-kanalizacyjnej) i majątku przedsięwzięcia. A najważniejsze, że długu z emisji obligacji przychodowej nie uwzględnia się przy ustalaniu ograniczeń zadłużenia jednostek samorządu terytorialnego.
Przy małych, prostych projektach dobrym rozwiązaniem są kredyty inwestycyjne, lecz ze względu na wielkość i skalę tego finansowania musiałoby to iść drogą przetargu publicznego (zgodnie z prawem zamówień publicznych), a wybór banków obsługujących i gwarantujących emisję obligacji przychodowych wyłączony jest spod rygorów prawa zamówień publicznych.
Porównując wady i zalety jednego i drugiego finansowania, palmę pierwszeństwa przyznaję obligacji. Instrument ten pozwala na dostosowanie wielkości programu emisji obligacji i jego parametrów do zmian, które z dużym prawdopodobieństwem mogą występować w trakcie realizacji inwestycji. Jest to instrument, który, jak wspomniałem, nie wymaga formy przetargu publicznego, a dodatkowo obligacje przychodowe sektora wodno-kanalizacyjnego są papierem wartościowym, którym zainteresowane są pozabankowe instytucje finansowe, fundusze ubezpieczeniowe czy fundusze emerytalne.
Przy tak szerokiej palecie finansowania tego zadania własnego trudno zrozumieć, dlaczego gminy nie korzystają z tych możliwości.
Rafał Grochowski
radca prawny HoganLovells