Prawodawcy biją niechlubne rekordy

Machina legislacyjna wchodzi na coraz wyższe obroty.

Firma audytorsko-doradcza Grant Thornton wzięła pod lupę „produkcję” nowego prawa w Polsce. Okazuje się, że machina legislacyjna wchodzi na coraz wyższe obroty. W trzecim kwartale tego roku weszło w życie 7,8 tys. stron maszynopisu nowych aktów prawnych. Oznacza to wzrost o prawie 20 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Łącznie od stycznia do września 2016 r. zaczęło obowiązywać 20,6 tys. stron nowych regulacji prawnych.

— Po drobnym przestoju w pierwszej połowie roku w trzecim kwartale legislatorzy znowu z zapałem wzięli się do pracy — znów zasypali obywateli i przedsiębiorców nowymi paragrafami. Skala „produkcji” prawa w Polsce jest już zdecydowanie za duża i zwyczajnie wymknęła się państwu spod kontroli. Większość polskich firm jest stale narażona na ryzyko łamania prawa, bo nie jest w stanie zapoznać się z nowymi regulacjami — mówi Tomasz Wróblewski, partner zarządzający firmy Grant Thornton w Polsce. Tego samego zdania jest Krzysztof Kajda, dyrektor departamentu prawnego Konfederacji Lewiatan.

— Rząd wypuszcza coraz więcej projektów aktów prawnych, które w parlamencie są uchwalane bardzo szybko. Brak konsultacji z ekspertami i szybka ścieżka uchwalania powodują, że w aktach prawnych pojawia się wiele błędów i złych regulacji, co negatywnie wpływa na działalność gospodarczą — mówi Krzysztof Kajda.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Prawodawcy biją niechlubne rekordy