Przedsiębiorcy już mogą korzystać z przyznanego im dodatkowego okresu stosowania preferencyjnych składek na ubezpieczenia społeczne w formule tzw. Małego ZUS Plus (MZ+). Taką możliwość daje im część przepisów ustawy z 7 lipca o świadczeniu wspierającym, obowiązujących od sierpnia tego roku. Nie jest to jednak rozwiązanie przyjęte na stałe i dotyczy tylko niektórych osób prowadzących działalność gospodarczą.
Ulgowe limity
Wspomniany dodatkowy okres korzystania z tej preferencji wynosi 12 miesięcy. Taki przywilej przyznano przedsiębiorcom, którzy stosowali ją w przynajmniej jednym miesiącu tego roku. Zgodnie z generalną zasadą, ulgowe składki MZ+ można opłacać przez 36 miesięcy w ciągu kolejnych 60 miesięcy prowadzenia firmy. Uchwalone w lipcu rozwiązanie sprawia zatem, że osoby do niego uprawnione będą w sumie mogły odprowadzać Mały ZUS Plus przez cztery lata.
Mały ZUS Plus to ulga dobrowolna. Można na nią przejść po uzyskaniu w całym roku przychodu nie większego niż 120 tys. zł (i taki osiągać w kolejnych latach) oraz pod warunkiem, że działalność gospodarcza była w tym czasie wykonywana nie krócej niż przez 60 dni.
W systemie MZ+ podstawa wymiaru składek - ustalana od osiąganego dochodu - nie może przekroczyć 60 proc. prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia na dany rok i zarazem nie może być niższa niż 30 proc. minimalnej płacy obowiązującej w danym roku. W 2023 r. widełki te wynoszą odpowiednio 4161 zł i 1047 zł.
Mały ZUS Plus można opłacać również wtedy, gdy przedsiębiorca korzystał wcześniej z tzw. ulgi na start lub z Małego ZUS. Czas stosowania tej drugiej ulgi jest wliczany do okresu 36 miesięcy opłacania MZ+.
Ulga na start oraz Mały ZUS przysługują osobom rozpoczynającym działalność gospodarczą oraz tym, które nie prowadziły jej przez 60 miesięcy kalendarzowych. Pierwsza zwalnia z odprowadzania składek (z wyjątkiem zdrowotnej) do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych przez sześć miesięcy. Natomiast z drugiej preferencji można korzystać przez 24 miesiące, opłacając daniny ZUS od kwoty nie niższej niż 30 proc. minimalnego wynagrodzenia. W tym przypadku nie chodzi o minimalną płacę z początku roku, ale z danego jego okresu. W 2023 r. wzrosła ona w lipcu, więc tegoroczne miesięczne podstawy wymiaru Małego ZUS są zróżnicowane – do końca czerwca stanowiły 1047 zł, a od lipca wynoszą 1080 zł.
Formalności
– Przepisy są więc niespójne. W rezultacie w tym półroczu składka z tytułu Małego ZUS dla początkujących przedsiębiorców jest wyższa niż minimalna dla osób rozliczających się według zasad Małego ZUS Plus – zwraca uwagę Piotr Juszczyk, główny doradca podatkowy w firmie inFakt.
Wyjaśnia przy tym, że z MZ+ można zacząć korzystać w trakcie trwania roku podatkowego, gdy kończy się dla przedsiębiorcy czas stosowania Małego ZUS lub gdy wraca on do prowadzenia działalności po jej wcześniejszym zawieszeniu.
– W takim przypadku przedsiębiorca może skorzystać z Małego ZUS Plus od następnego miesiąca lub dnia odwieszenia działalności. Pamiętajmy, że w trakcie roku zgłoszenia do ubezpieczeń należy dokonać w ciągu zaledwie siedmiu dni od odwieszenia działalności lub od końca okresu stosowania Małego ZUS – przypomina Piotr Juszczyk.
Zwraca uwagę, że przedsiębiorcy uprawnieni teraz do 12 dodatkowych miesięcy stosowania MZ+ także muszą dokonać formalności w ZUS, by móc skorzystać z tego przywileju. Dotyczy to osób, dla których okres korzystania z ulgi zakończył się w tym roku przed 1 sierpnia i musiały one opłacać daninę według innych zasad. Aby móc ponownie korzystać z Małego ZUS Plus, muszą najpóźniej do 31 grudnia 2023 r. wyrejestrować się i ponownie zgłosić do ubezpieczeń społecznych. Opłacanie preferencyjnych składek będzie możliwe od wskazanego przez przedsiębiorcę miesiąca, ale nie wcześniej niż od następnego po złożeniu zgłoszenia.
Trzeba przy tym wiedzieć, że ci z ubezpieczonych, którzy w pierwszych miesiącach 2023 r. utracili do prawo do MZ+, nie mają możliwości opłacania takich składek wstecznie. Będą mogli stosować je dopiero za miesiące przypadające po złożeniu w ZUS zgłoszenia w tej sprawie.
Piotr Juszczyk podkreśla, że wprowadzony 1 sierpnia przepis to ulga tymczasowa i nie rozwiązuje on problemów małych firm, które przy niewielkich przychodach mają problemy z opłacaniem składek.
Jest już jednak w Sejmie projekt, który przewiduje kompleksowe ułatwienia. Został przygotowany przez sejmową komisję nadzwyczajną ds. deregulacji, a dotyczy ustawy o ograniczeniu biurokracji i barier prawnych. Zawarte w nim rozwiązania odpowiadają postulatom Adama Abramowicza, rzecznika małych i średnich przedsiębiorców (MŚP), który od dłuższego czasu apeluje o ulgi w zobowiązaniach z tytułu ubezpieczeń społecznych.
Mniej ograniczeń
Projektowana ustawa zapowiada zniesienie ograniczenia czasowego do korzystania z Małego ZUS Plus.
– Taka zmiana będzie zachętą do podejmowania niewielkiej działalności gospodarczej przez dodatkowe osoby, a także do jej kontynuowania przez tych, którzy już ją prowadzą, ale nie chcą bądź nie są w stanie rozwinąć do rozmiarów, przy których uzyskiwane dochody pozwalałyby opłacać składki na zasadach ogólnych – uważa rzecznik MŚP.
Zgodnie z komisyjnym projektem, jedynym warunkiem skorzystania z MZ+ byłoby osiąganie rocznych przychodów do 120 tys. zł.
– To krok w dobrym kierunku. Obowiązujące przepisy pomijają fakt, że wiele osób podejmuje lub chciałoby podjąć działalność gospodarczą w stosunkowo niewielkim zakresie. Ponadto są one w stanie prowadzić ją tylko wtedy, gdy składki można opłacać w modelu Małego ZUS Plus. Jeśli musiałyby stosować się do zasad ogólnych, taki biznes staje się dla nich całkowicie nieopłacalny. W konsekwencji albo w ogóle nie podejmują działalności gospodarczej, albo po 36 miesiącach były zmuszone do jej likwidacji – wyjaśnia doradca z inFaktu.
Projektowana ustawa przewiduje też rozszerzenie możliwości korzystania z innych wspomnianych preferencji ZUS.
– Komisja proponuje skrócenie z 60 do 24 miesięcy okresów karencji, które muszą upłynąć od dnia ostatniego zawieszenia działalności gospodarczej lub jej zakończenia do skorzystania z ulgi na start – informuje rzecznik MŚP.
Zdaniem Piotra Juszczyka, limit 24 miesięcy to dobry pomysł, ale warto rozważyć jeszcze większe skrócenie tego okresu.
– Nawet do 12 miesięcy, żeby przedsiębiorcy po zamknięciu działalności nie musieli czekać długo na skorzystanie z ulgi na start – wyjaśnia doradca z inFaktu.

