Premier na Kongresie PiS chwali swój rząd, gani Platformę

(Paweł Kubisiak)
opublikowano: 2006-06-03 15:41

- Całkiem niezłe dokonania - tak ocenił działalność swojego rządu w premier Kazimierz Marcinkiewicz na II Kongresie PiS. Jak mówił, PO w tym czasie "nie zrobiła nic, a wywołuje wojny".

- Całkiem niezłe dokonania - tak ocenił działalność swojego rządu w ostatnich siedmiu miesiącach premier Kazimierz Marcinkiewicz na sobotnim II Kongresie Prawa i Sprawiedliwości. Jak mówił, Platforma Obywatelska w tym czasie "nie zrobiła nic, a wywołuje wojny".

"Wśród największych sukcesów swojego rządu wymienił działania zmierzające do powołania Centralnego Biura Antykorupcyjnego. "Jeśli ktoś z państwa ma coś +za uszami+, niech się boi, to jest służba na wszystkich" - powiedział. "Jest to pierwsza służba specjalna utworzona od początku do końca w wolnej, niepodległej Polsce" - dodał. Kolejne dokonania rządu to, jak mówił Marcinkiewicz, likwidacja Wojskowych Służb Informacyjnych i powołanie nowych służb.

Premier podkreślił, że wzrost gospodarczy w naszym kraju jest stabilny i trwały, bo opiera się na trzech filarach. Pierwszy to wzrost konsumpcji, związany ze wzrostem płac. Drugi filar to inwestycje kapitałowe i bezpośrednie, a kolejny - to rosnący, mimo mocniejszej złotówki, eksport.

Jak mówił, jeszcze w czerwcu rząd ma przyjąć projekty ustaw poprawiających sytuację polskiej gospodarki. Chodzi o reformę podatkową, która docelowo ma doprowadzić do stawek 18 i 32 proc. podatku PIT i zmniejszenia "klina" podatkowego, a także o projekt ustawy o konsolidacji finansów publicznych i projekt mający "odbiurokratyzować gospodarkę".

Marcinkiewicz postawił pytanie: "Co ze wzrostu gospodarczego będą mieli ludzie?". Odpowiadając na nie podkreślił, że wśród takich korzystnych dla społeczeństwa działań rządu jest m.in. program dożywiania dzieci, becikowe, przedłużenie o dwa tygodnie urlopów macierzyńskich, wzrost wynagrodzeń oraz emerytur i rent.

Jak powiedział premier, Polska musi jeszcze wzmacniać swoją gospodarkę, aby móc realizować program sprawiedliwego podziału przynoszonych przez nią owoców. Marcinkiewicz mówił m.in. o działaniach rządu w zakresie służby zdrowia. Zapowiedział, że z dodatkowych pieniędzy dla służby zdrowia ani jedna złotówka nie wpłynie do firm farmaceutycznych. Ocenił też, że jego rząd ma sukcesy w sektorze bezpieczeństwa energetycznego. Jak mówił, w Polsce powinien powstać jeden duży holding energetyczny, który będzie mógł konkurować na rynku europejskim.

W tym czasie, jak mówił premier, PO "nie zrobiła nic, a wywołuje wojny". "Kiedyś powiedziałem o nich jakieś słowo, powołując się na syna, ale niech mi ktoś powie, że nie powiedziałem prawdy" - powiedział premier, wywołując żywiołową reakcję uczestników kongresu.

"PO nie zrobiła nic, a wywołuje wojny. Nieustająco używa wojennego języka" - podkreślił Marcinkiewicz. Zastanawiał się dlaczego, gdy cztery lata temu rządził SLD, PO "nie biła na alarm" i nie "wywoływała wojny". Według niego, PO inspiruje brzmienie nazwy: Prawo i Sprawiedliwość.

Ocenił, że Polska stoi przed wielką szansą i apelował: "Opamiętajcie się: wojna i burze - nie, to nie jest naprawianie Polski".

Podczas Kongresu Prawa i Sprawiedliwości w Łodzi ponad 1500 członków PiS przyjęło na zasadzie zaufania nowy regulamin partii. Na otwarciu spotkania Jarosław Kaczyński wyraził nadzieję, że za kilka lat będzie mógł powiedzieć, że udało się uczynić Polskę lepszą.

DA, PAP