Premier Jarosław Kaczyński, powiedział we wtorkowych "Sygnałach Dnia" 1 programu Polskiego Radia, że nie zapoznał się z raportem na temat likwidacji WSI, bo "nie miał prawa go dostać".
"Sprawę likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych znam głównie z mediów" - stwierdził premier. "Wielkich sensacji nie słyszałem, ale muszę ten raport przeczytać. Jednak, aby to zrobić, potrzebna jest nowa ustawa" - dodał.
Zgodnie z obowiązującym prawem, szef rządu nie ma prawa do zapoznania się z raportem o likwidacji WSI. "Przeprowadziłem w tej sprawie rozmowę z marszałkiem Sejmu Markiem Jurkiem i dowiedziałem się, że nie ma podstawy, aby mi te materiały przesłać".
WSI zostały zlikwidowane z końcem września 2006 r., w ich miejsce powołano Służbę Kontrwywiadu Wojskowego (SKW) i Służbę Wywiadu Wojskowego (SWW). Decyzję w tej sprawie zapowiedział w swym expose z listopada 2005 r. premier Kazimierz Marcinkiewicz. Likwidatorem WSI był Antoni Macierewicz, obecnie szef SKW.
Powołanym w 1991 r. WSI zarzucano wiele nieprawidłowości, m.in. brak weryfikacji funkcjonariuszy z czasów PRL, szpiegostwo na rzecz Rosji, udział w aferze FOZZ, nielegalny handel bronią, "dziką lustrację".
Sporządzony w październiku przez komisję likwidacyjną raport z likwidacji WSI jest ściśle tajny. Zgodnie z prawem, dostęp do niego mogą mieć tylko prezydent, marszałek Sejmu i sejmowa komisja ds. służb specjalnych.
W sejmowej komisji obrony trwają prace nad prezydenckim projektem nowelizacji ustaw likwidujących WSI, który pozwala na ujawnienie raportu z weryfikacji żołnierzy tych służb. Głosowanie nad nowelizacją prawdopodobnie odbędzie się podczas rozpoczynającego się we wtorek posiedzenia Sejmu.
(PAP)