Wiadomość o tym, że Draghi nie będzie pobierał wynagrodzenia, pojawiła się w środę na stronie internetowej rządu. Prawdopodobnie nie pogorszy to znacznie sytuacji finansowej premiera, który w przeszłości zrobił wielką karierę w bankowości, dochodząc do wysokiego stanowiska w Goldman Sachs, a potem zostając prezesem Europejskiego Banku Centralnego.

Eksperci uważają, że decyzja Draghiego pomoże mu uciszyć głosy populistów z rządu oraz spoza niego, krytykujące wysokie wynagrodzenia najwyższych rangą urzędników. Ułatwi tym samym utrzymanie politycznego wsparcia w szerokiej koalicji.
