Premier Leszek Miller jest niezadowolony z poziomu złotego i z polityki prowadzonej przez Narodowy Bank Polski.
— Jest spór pomiędzy RPP a rządem, oczekujemy bardziej odważnej obniżki stóp i urealnienia pozycji złotego. Polska ma najwyższe stopy procentowe, a przewartościowana pozycja złotego utrudnia działania eksporterom — uważa Leszek Miller.
Naciski premiera są sprzeczne z decyzją RPP i rządu, które w kwietniu 2000 r. zdecydowały o całkowitym upłynnieniu kursu złotego. Bank centralny ma możliwość interwencji na rynku walutowym, jednak dotychczas nie korzystał z tych uprawnień. Ostatnie wypowiedzi prezesów NBP zdecydowanie wykluczają takie działanie banku centralnego w najbliższym czasie. Ich zdaniem, jedynie kryzys walutowy uzasadniałby interwencję, a takiego zagrożenia obecnie nie ma.
— Interwencja NBP na rynku walutowym nie przyniosłaby teraz żadnych efektów, a mogłaby spowodować straty. Moim zdaniem, byłaby w obecnej sytuacji nieefektywna, bo zagrażałaby skuteczności polityki pieniężnej oraz groziłaby stratami NBP i budżetu — odpowiedział Andrzej Bratkowski, wiceprezes NBP.
Jego zdaniem, obecne umocnienie złotego wynika z silnej pozycji euro wobec dolara. Ponieważ zdecydowana większość wymiany handlowej Polski odbywa się z krajami strefy euro, umocnienie wspólnej waluty wobec dolara jest dla Polski korzystne.