Prezes HSW doniósł do prokuratury o ukrywaniu dokumentów

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2002-10-09 18:21

Jan Kiszka, prezes Huty Stalowa Wola, złożył doniesienie do prokuratury Rejonowej w Stalowej Woli w sprawie ukrycia przez poprzedni zarząd spółki istotnych dla huty dokumentów.

- Otrzymaliśmy dzisiaj zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa z paragrafu 276, czyli o ukryciu lub uszkodzeniu dokumentów ważnych dla przedsiębiorstwa, podpisane przez prezesa zarządu Huty Stalowa Wola. Zostanie wszczęte w tej sprawie dochodzenie" - powiedział prokurator Janusz Wiśniewski.

Za ten czyn grozi kara grzywny lub ograniczenia wolności albopozbawienia wolności do dwóch lat.

Antoni Kopyto, rzecznik prasowy huty, w informacji dla mediów napisał, że kontrola wewnętrzna, przeprowadzona w zakładzie wykazała "ponad wszelką wątpliwość brak w aktach spółki oryginałów istotnych dokumentów, w tym umów o strategicznym znaczeniu dla HSW S.A. Dokumenty kluczowe dla działalności HSW S.A. nie zostały przekazane obecnemu zarządowi przez poprzedni. Postępowanie wyjaśniające wewnątrz firmy wykazało, że posiadana dokumentacja obejmuje jedynie kserokopie niekompletnych dokumentów".

Dodał, że sprawy odpowiedzialności poprzedniego zarządu za obecny stan holdingu będą oceniane na najbliższym posiedzeniu Rady Nadzorczej HSW.

Poprzedni prezes HSW Ryszard Kardasz powiedział PAP, że "jest to jakaś wymyślona przez pana prezesa sprawa, po to, aby karmić załogę i społeczeństwo sensacją, zamiast zajmować się ważnymi dla firmy sprawami". Dodał, że poszukiwane dokumenty prawdopodobnie są w posiadaniu którejś ze spółek holdingu HSW.

ONO, PAP