Kolejny raz udziałowcy operatora internetowego podjęli decyzję o skupie własnych akcji. W ubiegłym roku prowadzono buy back za pośrednictwem spółki zależnej Atol. Teraz akcje będzie mógł skupować sam Hyperion, a dodatkowo jego spółki zależne. Firma może skupić do 19,92 proc. własnych walorów. Cały proces może potrwać do pięciu lat. Hyperion utworzy na ten cel kapitał zapasowy w wysokości 3,34 mln zł.
— Zmieniły się uwarunkowania prawne dotyczące buy backów. Nowe przepisy dają nam możliwość niewskazywania w uchwale celu skupu. W zależności od potrzeb można je potem np. umorzyć albo sprzedać większy pakiet — wyjaśnia Tomasz Gajdziński, prezes spółki.
Nie ukrywa, że uważa Hyperiona za bardzo interesujący podmiot dla dużych operatorów.
— Rynek się konsoliduje i będzie się konsolidował. Daje to spółkom znaczne korzyści finansowe. Prosty przykład — w naszym przypadku EBITDA to 30-35 proc. Duże podmioty mogą mieć ten wskaźnik na poziomie nawet 50 proc. — wyjaśnia Tomasz Gajdziński.
W przypadku dużych operatorów znacznie wzrasta również średni przychód na klienta — można im sprzedać kilka usług jednocześnie.
Prezes Hyperiona wskazuje na cechy, które czynią ze spółki łakomy kąsek.
— Mamy silne fundamenty finansowe i technologiczne. Nasza infrastruktura pozwala na transfer z prędkością 100 Mb/s, co pozwala m.in. na wdrażanie nowych usług, takich jak telewizja internetowa czy wideo na żądanie — zachwala Tomasz Gajdziński.
Więcej o planach Hyperiona przeczytasz w piątkowym "Pulsie Biznesu"