Ostrzegła, że tzw. taper tantrum [tak nazwany został okres od maja do września, kiedy doszło do wzrostu rentowności 10-letnich obligacji USA o 137 pkt. — red.], który uderzył w rynki wschodzące, może się powtórzyć. Po wypowiedziach Bena Bernankego, prezesa Fedu, który zasygnalizował redukcję programu QE, doszło do gwałtownego odpływu kapitału z tych regionów w kierunku USA, gdzie znacząco wzrosła atrakcyjność papierów dłużnych.
— Mieliśmy już możliwość posmakowania „taper tantrum”. Obawiam się, że to niejednorazowy epizod — uważa szefowa MFW.