Reuters: Prezes Narodowego Banku Polskiego (NBP), Leszek Balcerowicz, powiedział w poniedziałkowym wywiadzie dla dziennika Financial Times Deutschland, że Europa nie powinna stosować zbyt rygorystycznych kryteriów kursowych wobec nowych członków Unii Europejskiej chcących wejść do strefy euro.
Jego zdaniem, waluty tych krajów powinny mieć możliwość poruszania się w przedziale plus/minus 15 procent od ustalonego parytetu z euro, gdy wejdą już do systemu kursowego ERM-2, który stanowi poczekalnię przed przyjęciem wspólnej waluty. Prezes NBP odrzucił pomysł zastosowania wąskiego korytarza plus/minus 2,25 procent od parytetu.
"Szeroki margines jest dla nas znacznie lepszy (...) i gdy mówię szeroki, mam na myśli plus/minus 15 procent" - powiedział Balcerowicz niemieckiemu dziennikowi.
Kilku przedstawcieli ECB i Komisji Europejskiej sugerowało ostatnio, że do oceny gotowości na przyjęcie euro nowe kraje będą musiały utrzymać swoją walutę w wąskim przedziale wahań. Balcerowicz opowiada się za jak najszybszym przyjęciem euro, nawet w 2007 roku, ponieważ, jego zdaniem, zmusiłoby to rząd do przeprowadzenia niezbędnych reform fiskalnych.
((Tłumaczył: Piotr Skolimowski; Redagował: Marcin Gocłowski; Reuters Messaging: [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, [email protected]))