Prezes Narodowego Banku Polskiego Leszek Balcerowicz opowiedział się zdecydowanie za wprowadzeniem w Polsce podatku liniowego. W jego ocenie, jego przyjęcie sprzyjałoby przyspieszeniu wzrostu gospodarczego, pozwoliłoby także na znaczne ograniczenie szarej strefy.
- W 1999 roku jako minister finansów zaproponowałem wprowadzenie podatku z jedną stawką, czyli liniowego [...] Przy jednolitym podatku więcej podatników będzie płacić i wtedy okaże się, że nie jest to pomysł zbyt kosztowny, a wręcz przeciwnie – powiedział prezes NBP w radiowej ‘Trójce’.
Podkreślił jednocześnie, że wprowadzenie podatku liniowego miałoby sens jedynie w ramach szerszej reformy, której elementem byłoby obniżenie wydatków budżetu.
Balcerowicz potwierdził, że NBP jest gotów udzielić pomocy finansowej rządowi w postaci pożyczki środków z rezerwy walutowej. Miałyby one zostać przeznaczone na wykup części polskiego długu zagranicznego. Rozmowy między NBP i rządem na ten temat trwają, nie podał zatem żadnych konkretów. Zaznaczył, że nie wyklucza także innej formy pomocy.
- Czy to będzie pożyczka, czy jakaś inna forma operacji, nie chciałbym w tej chwili przesądzać. Jesteśmy w trakcie roboczych rozmów, natomiast chcę powiedzieć, że nie zdecydujemy się na nic, co mogłoby podważać stabilność naszego pieniądza - powiedział.
W wypowiedzi dla ‘Sygnałów Dnia’ Balcerowicz wskazał na szybkie narastanie od 2001 roku deficytu finansów publicznych jako największe zagrożenie dla gospodarczego rozwoju Polski.
- Jeśli dług narasta, to ktoś pożycza budżetowi pieniądze, czyli nasze oszczędności – powiedział.
Tymczasem powinny one jego zdaniem służyć finansowaniu inwestycji przedsiębiorstw, co pozwoliłoby na tworzeniem miejsc pracy i ograniczenie bezrobocia.
MD, IAR, onet.pl