Dimon powiedział, że za każdym razem, kiedy go o to pytano, odpowiadał: „za pięć lat”. Ale prawda jest inna.
- Nie chcę iść na emeryturę. Nie wiem, dopóki rada dyrektorów chce mnie i mogę wykonywać swoją pracę i... mogę ciężko pracować – powiedział 59-letni prezes.
Dimon kieruje JP Morgan od 2005 roku. W następnym roku został szefem rady dyrektorów banku.

W 2014 roku zdiagnozowano u Dimona nowotwór gardła i został on poddany leczeniu. W grudniu ogłosił, że został wyleczony i wraca do pracy. Na początku tego roku Dimon ogłosił, że nie będzie dłużej uczestniczył w każdym kwartalnym spotkaniu z analitykami. W piątek podkreślił, że nie oznacza to, że się gdzieś wybiera. Podkreślił jednocześnie, że gdyby „wpadł pod ciężarówkę” w JP Morgan jest mnóstwo zdolnych ludzi, którzy mogliby go zastąpić.
- Rada dyrektorów i ja czujemy się komfortowo jeśli o to chodzi – powiedział Dimon.