Według mediów, Saikawa został oskarżony o zawyżenie swojego wynagrodzenia w 2013 roku o 47 mln JPY. Stało się tak przy rozliczeniu premii powiązanej z notowaniami akcji spółki w określonym czasie. Saikawa miał opóźnić wypłatę swojej premii o tydzień aby skorzystać na wzroście notowań akcji, twierdzą media.
- Działania w ramach programu odbyły się inaczej niż powinny – przyznał Saikawa, który zadeklarował gotowość zwrotu nienależnych pieniędzy. – Myślałem, że procedury przeprowadzono właściwie i nie wiedziałem o nieprawidłowościach – dodał.
Rzecznik Nissana powiedział BBC, że wnioski z wewnętrznego dochodzenia zostaną przekazane radzie dyrektorów 9 września.