Prezes pożyczy na badania i przejęcia

Szymon Maj
opublikowano: 2020-08-27 22:00

Drony do monitorowania stężenia smogu, wirtualny szpital i sprawdzanie żywności — to tylko część lawiny pomysłów spółki Softblue.

Stopy procentowe są rekordowo niskie, ale niektóre firmy giełdowe jeśli już chcą pożyczać, to nie w bankach, ale od dużych akcjonariuszy. Ten model finansowania „przećwiczono” już np. w Biomedzie-Lublin i 4Massie. Teraz przyszedł czas na Softblue, którego prezes i największy akcjonariusz Michał Kierul wykorzystał wyskok notowań i na sesjach od 24 do 26 sierpnia sprzedał 27 proc. akcji za 9,4 mln zł, dołując kurs. Po ujawnieniu transakcji zadeklarował, że jest gotów pożyczyć firmie na pięć lat nawet 7,5 mln zł.

— Centrum Badawczo-Rozwojowe chcemy sfinansować z funduszy pozyskanych ze sprzedaży akcji. Planujemy też część pieniędzy przeznaczyć na inwestycje w inne spółki — chcemy stać się hubem innowacyjnych technologii — mówi Michał Kierul.

W I półroczu 2020 spółka wypracowała 2,5 mln zł przychodów (wzrost o 175 proc. r/r) i 0,67 mln zł zysku netto. Analogiczny okres 2019 r. firma zamknęła ze stratą prawie 1,6 mln zł. Firma znalazła sposób na pozyskiwanie dofinansowania projektów. Na platformę EcoScan do badania składu żywności i półproduktów pozyskano 2 mln zł. Ministerstwo Rozwoju dało natomiast 16 mln zł na wsparcie centrum innowacyjnych symulacji medycznych VR (wirtualna rzeczywistość) i AR (rozszerzona rzeczywistość) w Bydgoszczy.

— Nasz wirtualny szpital to projekt, w którym rozszerzoną rzeczywistość można wykorzystać do szkolenia personelu medycznego. Działamy na razie w obszarze dermatologii i estetyki, ale duże zainteresowanie środowiska lekarskiego pozwala myśleć także o innych kierunkach — dodaje Michał Kierul.

Kolejne ponad 5,4 mln zł dofinansowania na inne centrum badawczo–rozwojowe wyłożyło Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej. Pierwsze efekty prac będą w przyszłym roku.

— Prowadzimy duży projekt z Wojskowymi Zakładami Lotniczymi nr 2, w którum odpowiadamy za elektronikę do systemu rozpoznawaniu zanieczyszczenia powietrza i wody — dodaje Michał Kierul.

Zdaniem prezesa spółki mającej w toku 12 projektów badawczo-rozwojowych — jednym z nich jest prototyp Covid- Watch, który ma odmierzać czas mycia dłoni — produkcja masowa ma się zacząć jesienią 2020 r., a produkt będzie oferowany m.in. szkołom, urzędom i centrom handlowych.