Prezes PZU myśli o grupie z PKO BP

Beata Tomaszkiewicz
opublikowano: 2003-03-20 00:00

PZU może wziąć udział w tworzeniu polskiej grupy finansowej wraz z np. PKO BP — uważa Zdzisław Montkiewicz, prezes PZU. Resort skarbu zastrzegł, że nie prowadzi prac w tym kierunku.

Szef PZU, Zdzisław Montkiewicz, nie wyklucza powstania polskiej grupy finansowej, której filarami byłoby PZU i PKO BP.

PZU może wziąć udział w budowie polskiej grupy finansowej, w której skład mógłby wejść na przykład PKO BP — powiedział PAP Zdzisław Montkiewicz.

Jego zdaniem, ze względu na swój potencjał PZU mogłoby spełniać bardziej aktywną rolę w stymulowaniu polskiej gospodarki.

— Każde państwo rozwija silne grupy finansowe, o czym dobrze świadczy przykład Generali we Włoszech — dodał prezes PZU.

Pomysł mniejszej lub większej integracji PZU i PKO BP powraca regularnie od kilku lat, od kiedy trwają przygotowania do prywatyzacji obu instytucji. Jest on nośny, ponieważ oznaczałby powstanie silnej, państwowej instytucji finansowej. Pozytywnie wypowiadał się o tym niemal trzy lata temu Jan Monkiewicz, wówczas szef Polisy Życie, a obecnie przewodniczący Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych. Na drodze do realizacji projektu stoi jednak mnóstwo przeszkód.

— Resort skarbu właśnie ogłosił przetarg na doradcę przy prywatyzacji PKO BP. Niewykluczone, że tworzenie takiej grupy będzie jedną z koncepcji doradcy. Ale decyzję musi podjąć resort — mówi Marek Kłuciński, rzecznik PKO BP.

W biurze prasowym Ministerstwa Skarbu Państwa uzyskaliśmy informacje, że w tej chwili na poziomie departamentu nie są prowadzone prace nad integracją spółek.

Także PZU znajduje się w trakcie prywatyzacji. 30 proc. akcji towarzystwa mają Eureko i Bank Millennium (konkurencyjny wobec PKO BP). Trwa obecnie postępowanie przed trybunałem arbitrażowym w Sztokholmie, w którym Eureko domaga się od Skarbu Państwa upublicznienia towarzystwa, co umożliwiłoby mu objęcie pakietu kontrolnego spółki. Wypowiedź Zdzisława Montkiewicza świadczy, że nie zakłada, że PZU stanie się spółką prywatną. Eureko nie skomentowało wypowiedzi prezesa PZU.

Integracja PZU i PKO BP byłaby też bardzo trudna pod względem biznesowym. Obie instytucje są państwowymi molochami, znajdującymi się właśnie w przededniu restrukturyzacji. Jeden z proszących o anonimowość bankowców twierdzi, że myśl o powiązaniu PZU z PKO BP jest powracającym hasłem populistycznym. Na razie nikt nie zdecydował się na oszacowanie realnych korzyści, jakie mogłyby z tego wyniknąć.

— Obie instytucje są kontrolowane przez państwo, więc wszystko jest możliwe. Jednak fuzja między tymi spółkami nie wchodzi w grę, ponieważ nie zezwala na to polskie prawo. Możliwe są tu raczej jakieś powiązania kapitałowe — wyjaśnia Marek Świętoń, analityk ING BSK IM.

Okiem eksperta

Sam kiedyś zastanawiałem się, czy integracja PZU i PKO BP przyniosłaby wartość dodaną. Nie widzę jej, ponieważ obie grupy trafiają do tego samego klienta. Problemem jest natomiast to, że obie spółki wymagają głębokiej restrukturyzacji. Dokonywanie jej wspólnie jest dla mnie trudne do wyobrażenia. Dodatkowo PZU ma już w akcjonariacie podmiot konkurencyjny, czyli Bank Millennium. Zaletą tego projektu jest natomiast powstanie niezwykle silnej instytucji na rynku detalicznym. Co do porównań PZU i Generali, to cechą wspólną jest na pewno wysoki udział w rodzimym rynku. Trzeba jednak pamiętać, że Generali jest i zawsze było spółką prywatną, notowaną na giełdzie, kontrolowaną co prawda przez kapitał włoski. Ponadto państwo włoskie, po skandalach korupcyjnych, pozbyło się udziałów w spółkach państwowych.

Zygmunt Kostkiewicz członek zarządów spółek Generali i Zurich