Następni szefowie spółek ubezpieczeniowych, w których skarb państwa rozdaje karty, w najbliższych dniach stracą posady.
Na pierwszy ogień pójdzie zapewne Jan Durajczyk, prezes Polskiego Towarzystwa Reasekuracji.
— Czekam na decyzję akcjonariuszy — mówi enigmatycznie.
Dzisiaj w południe, po blisko trzytygodniowej przerwie, zbiorą się oni na zwyczajnym walnym zgromadzeniu. W porządku obrad są punkty o zmianach w zarządzie oraz ustaleniu liczby członków rady nadzorczej i powołaniu ich na nową kadencję.
Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) nie chce ujawniać swojej strategii przed drugą częścią zgromadzenia.
— Stanowisko przedstawimy na zgromadzeniu — mówi Agnieszka Dłuska z biura prasowego MSP.
Zmiany są raczej przesądzone. Jak wynika z naszych informacji, w ostatnim czasie Paweł Szałamacha, wiceminister skarbu odpowiedzialny za instytucje finansowe, w tym PTR, prowadził konsultacje z kandydatami. Do obsadzenia pozostają dwa miejsca w zarządzie i trzy w radzie nadzorczej.
Stanowisko wiceprezesa straci zapewne Kazimierz Jaszczyk (wiceminister skarbu w czasach rządów SLD). Do nowej rady nie trafią raczej kojarzeni z lewicą Tadeusz Sawic, Wiktor Błądek oraz Bożena Rosiak. Za ich odwołaniem powinny głosować kontrolowane przez skarb państwa: PZU, PZU Życie, KGHM Polska Miedź (mają po 11,9 proc. akcji) oraz Nafta Polska (0,4 proc). Trzy tygodnie temu bez problemu przegłosowały wniosek pełnomocnika MSP.
PTR nie jest jedyną spółką ubezpieczeniową, którą czekają w najbliższym czasie zmiany w zarządzie. Na celowniku kadrowym jest również Korporacja Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych. Jej udziałowcami są skarb państwa (87,8 proc. akcji) oraz państwowy Bank Gospodarstwa Krajowego (12,2 proc.). W korporacji również doszło do przerwania walnego. Akcjonariusze zbiorą się ponownie 26 lipca. Z dniem walnego wygasają kadencje zarządu i rady nadzorczej. Z naszych informacji wynika, że prezes Jarosław Biernacki (powołany w marcu 2003 r., a więc za rządów lewicy) raczej nie ma szans na reelekcję.



