Prezydent nie miał regularnych spotkań z Krauze

DI, pb.pl, PAP
opublikowano: 2007-10-14 11:50

Kancelaria Prezydenta RP zaprzeczyła doniesieniom tygodnika Newsweek, jakoby dochodziło do regularnych spotkań Ryszarda Krauzego, byłego już szefa Prokomu z Prezydentem Lechem Kaczyńskim.

Wg Kancelarii, od momentu objęcia urzędu Prezydent widział się z nim 3 lub 4 razy. Nigdy nie doszło do rozmowy na temat zainteresowania służb specjalnych Prokomem, Prezydent nigdy też nie wypowiadał słów, cytowanych w publikacji.

"Szef Prokomu regularnie spotykał się z głową państwa - wynika z ustaleń Newsweeka. Podczas jednego z takich spotkań miał mu przedstawić plany inwestycji swojej firmy Petrolinvest w Kazachstanie" - czytamy na stronie internetowej "Newsweek Polska".

Powołując się na bliskiego współpracownika szefa Prokomu tygodnik poinformował, że podczas jednej z ich rozmów prezydent "miał mu (Krauzemu - PAP) powiedzieć, że Ziobro i Kamiński to ludzie, którym nie można ufać i że godnymi zaufania są ministrowie Wassermann i Janusz Kaczmarek. (...) Lech Kaczyński miał Krauzego wręcz odesłać do Kaczmarka. Miał powiedzieć: - Gdyby działo się coś złego, to kontaktuj się z Kaczmarkiem".

W opinii kancelarii, publikacja ta jest elementem kampanii wyborczej i próbą zdyskredytowania prezydenta za pomocą ordynarnych kłamstw. Będzie on domagał się przeprosin i sprostowania oszczerstw na drodze sądowej.

Ryszard Krauze, jeden z najbogatszych Polaków, jest podejrzany o złożenie fałszywych zeznań (gdy jako świadek zeznawał 14 lipca w sprawie przecieku z akcji CBA w resorcie rolnictwa) oraz o utrudnianie śledztwa - za co grozi do 5 lat więzienia. Krauze ma status podejrzanego, ale formalnie nie przedstawiono mu zarzutu, bo przebywa za granicą.