Prezydent pomoże w oszczędzaniu na emeryturę

opublikowano: 20-01-2015, 00:00

Ruszyła publiczna debata o dodatkowym odkładaniu na starość. Na stole są pierwsze pomysły, jak zachęcić do tego Polaków.

Niecałe 5 proc. Polaków regularnie odkłada pieniądze na emeryturę. To bardzo niski wskaźnik. Jeśli nic się nie zmieni, to za kilkadziesiąt lat pokolenie obecnych 20i 30-latków będzie musiało żyć z głodowego świadczenia z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Choć to realny problem, do tej pory politycy omijali go szerokim łukiem. Wziął się za niego prezydent Bronisław Komorowski.

W kancelarii prezydenta wczoraj ruszyła publiczna debata o tym, jak zachęcić Polaków do dodatkowego oszczędzania na starość.

— W świetle zmian demograficznych zapewnienie godziwego zabezpieczenia emerytalnego stało się realnym problemem, który dotyczy ludzi młodych — uważa prezydent Bronisław Komorowski. Kalendarz wyborczy może pomóc we wprowadzeniu potrzebnych rozwiązań. W latach 2016-18 nie będzie w Polsce żadnych wyborów, co otwiera przed politykami szansę na rozwiązanie problemu emerytalnego. Na stole zostały położone pierwsze pomysły, jak zachęcićPolaków do dodatkowego oszczędzania autorstwa Towarzystwa Ekonomistów Polskich (TEP). Informowaliśmy miesiąc temu, że najważniejszą propozycją jest upowszechnienie pracowniczych programów emerytalnych, które częściowo byłyby finansowane z pieniędzy, które trafiają do zakładowych funduszy socjalnych.

— To rozwiązanie ma olbrzymią zaletę: nic nie kosztuje budżetu państwa — mówi Ryszard Petru, prezes TEP.

Dwa pozostałe pomysły — większe ulgi podatkowe i 1 tys. zł zachęty za rozpoczęcie oszczędzania — wymagają już sięgnięcia do publicznej kiesy, co czyni je trudniejszymi do wprowadzenia. W pierwszym przypadku mowa nawet o 5 mld zł rocznie.

— Nasze propozycje należy traktować jako punkt wyjścia do dyskusji — zastrzega Ryszard Petru.

Pomysł sięgnięcia po pieniądze z funduszu socjalnego na tworzenie pracowniczych programów emerytalnych nie podoba się związkowcom. Według Anny Grabowskiej z Forum Związków Zawodowych, może on zostać potraktowany przez pracowników jako próba obciążenia ich wynagrodzeń i przez to rodzić nowy konflikt społeczny.

— Najmniej zastrzeżeń budzi ulga podatkowa. To proste rozwiązanie, które w przeszłości było dostępne i dlatego jest powszechnieznane — mówi Anna Grabowska.

— Mam nadzieję, że dzięki inicjatywie prezydenta rozpocznie się w Polsce dyskusja na temat zabezpieczenia emerytalnego przyszłych pokoleń. Szczególnie ważne jest znalezienie rozwiązania dla osób o niskich zarobkach, które dziś nie odkładają pieniędzy na przyszłość — ocenia Małgorzata Rusewicz, prezes Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych.

Według niej, propozycje TEP powinny zostać rozszerzone. Np. programy emerytalne nie mogą istnieć w małych firmach, które nie muszą tworzyć funduszy socjalnych. To wyrzuca za burtę tego rozwiązania ok. 2 mln pracowników sektora MSP. © Ⓟ

JUŻ PISALIŚMY: „PB” z 12.12.2014 r.

Pomysły TEP na zachęcenie Polaków do oszczędzania na starość opisaliśmy w grudniu. Zostały one przedstawione podczas poufnego spotkania w kancelarii prezydenta.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane