- Prezes Intela jest poważnie SKONFLIKTOWANY i musi natychmiast zrezygnować - napisał Trump na swoim serwisie społecznościowy. - Nie ma innego rozwiązania tego problemu. Dziękuję za uwagę w tej sprawie! - dodał.
Prezydent nie przedstawił żadnego uzasadnienia. Wartość producenta mikroprocesorów spadła o 3 proc.
CBS News wiąże wezwanie Trumpa z listem, który republikański senator Tom Cotton wysłał do szefa rady dyrektorów Intela, Franka Yeary’ego. Napisał w nim o powiązaniu szefa Intela z chińskimi firmami, kontrolowaniu przez Tana "dziesiątek chińskich spółek" i posiadaniu prze niego "udziałów w setkach chińskich firm", z których co najmniej kilka ma być powiązanych z Chińską Armią Ludowo-Wyzwoleńczą. Senator chce, aby szef rady dyrektorów Intela udzielił do 15 sierpnia odpowiedzi na powiązania Tana z chińskimi firmami.
W oświadczeniu przesłanym e-mailem do pracowników Intela w czwartek późnym wieczorem Tan wskazuje, że "krąży wiele dezinformacji" na temat jego wcześniejszych ról. Zapewnił, że zawsze działał w zgodzie z najwyższymi standardami prawnymi i etycznymi.
- Współpracujemy z administracją, aby odnieść się do podniesionych kwestii i upewnić się, że posiadają oni pełne informacje - napisał.
Intel wcześniej oświadczył, że Tan i zarząd są „głęboko zaangażowani w działania na rzecz wzmocnienia bezpieczeństwa narodowego i interesów gospodarczych USA oraz dokonują znaczących inwestycji zgodnych z agendą America First prezydenta”.
Tan, weteran branży półprzewodników, został prezesem Intela w marcu. Według The Wall Street Journal choć oficjalnie ma poparcie władz spółki, to za kulisami dochodzi do pewnych rozbieżności stanowisk. Według gazety, jest różnica zdań między prezesem i niektórymi członkami rady dyrektorów co do tego, czy firma powinna wycofać się z działalności produkcyjnej.
– Tan chciał utrzymać całość Intela. Jego próby pozyskania kapitału i zakupu firmy zajmującej się sztuczną inteligencją również spotkały się ze sprzeciwem części członków władz – pisał The Wall Street Journal.
