- To czego potrzebuje Turcja, to nie podwyżka stóp, ale wzrost inwestycji, zatrudnienia, produkcji, eksportu i nadwyżki obrotów bieżących – powiedział Erdogan po obradach rządu, którym przewodził.
Podkreślił, że Turcja będzie kształtować swoją politykę gospodarczą według swoich interesów i potrzeb.
- Teorie ekonomiczne nie działają wszędzie, w przeciwieństwie do fizyki lub matematyki – stwierdził Erdogan. – Te teorie są różne adekwatnie do warunków i kondycji kraju – dodał.
Prezydent Turcji jest wielkim przeciwnikiem podwyżek stóp procentowych, bo według jego teorii, to one powodują wzrost inflacji. Dlatego wymagał od kolejnych szefów banków centralnych stałego obniżania stóp procentowych. Niepokornych usuwał ze stanowiska. W ubiegłym tygodniu bank centralny Turcji niespodziewanie zdecydował o obniżeniu stóp o 100 pkt. bazowych pomimo inflacji sięgającej prawie 80 proc. Taka polityka osłabia lirę. Turecka waluta osłabła już o prawie 36 proc. w tym roku wobec dolara. W całym 2021 roku osłabła o 44 proc.
