Szef banku centralnego miał wejść w konflikt z niektórymi wysokiej rangi pracownikami banku centralnego, uruchamiając falę odejść, która wywołała zaniepokojenie zachodnich instytucji wspierających Ukrainę, m.in. Międzynarodowego Funduszu Walutowego.
Obserwatorzy uważają, że o ile odwołanie Szewczenki może się udać, to uzyskanie poparcia w parlamencie dla jego następcy może okazać się trudne. Przykładem dwukrotna nieudana próba powołania rekomendowanego przez Zełenskiego szefa państwowego koncernu naftowego na ministra energii.
48-letni Szewczenko jest szefem banku centralnego od ubiegłego roku. Jego poprzednik odszedł tłumacząc to wywieraną polityczną presją na obniżenie stóp procentowych.
Wiadomość o planie zmiany szefa banku centralnego pojawiają się w momencie oceny przed misję MFW działań Ukrainy mających „odmrozić” 5 mld USD przyznanego wsparcia. Jednym z warunków było przyjęcie prawa chroniącego niezależność banku centralnego.