Prezydent wetuje system wypłat z OFE

Grzegorz Nawacki
opublikowano: 2009-01-14 00:00

Za drogi, za mało bezpieczny i niekorzystny dla klientów. Taki system wypłat z OFE przygotował rząd — uznał Lech Kaczyński.

Za drogi, za mało bezpieczny i niekorzystny dla klientów. Taki system wypłat z OFE przygotował rząd — uznał Lech Kaczyński.

13,8 mln klientów otwartych funduszy emerytalnych (OFE) wciąż nie wie, w jaki sposób dostanie emeryturę. Rząd zapisał system w dwóch ustawach. Pierwsza (w niej były m.in. produkty emerytalne) już obowiązuje.

Państwowy potrzebny

Jednak drugą, która wprowadzała fundusze emerytur kapitałowych (do nich trafią pieniądze z OFE po przejściu na emeryturę), wczoraj zawetował prezydent.

— Większość pracy związanej z wypłatami będzie po stronie Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, ale to prywatne zakłady emerytalne będą pobierać 3,5 proc. prowizji. To zdecydowanie za dużo. Nie ma też wystarczających zabezpieczeń dla świadczeń emerytalnych w sytuacji kryzysu podobnego do obecnego. Jeśli fundusz nie wypracuje zysku, to emerytura nie będzie podwyższana, bo nie ma waloryzacji. Po uwzględnieniu inflacji emerytura byłaby de facto z roku na rok niższa — mówi Paweł Wypych, doradca prezydenta.

Prezydentowi nie spodobało się także to, że rząd nie zapisał w ustawie, że powstanie państwowy zakład emerytalny, lecz jedynie dopuścił taką możliwość.

— Może to oznaczać, że państwowy zakład nie zostanie utworzony. Wówczas, jeśli nie powstaną prywatne, nie będzie komu wypłacać emerytur — mówi Paweł Wypych.

Koncepcja wypłat z OFE przygotowana za czasów rządów PiS zakładała, że zakład państwowy, który nie będzie nastawiony na zysk, zwiększy konkurencyjność na rynku przez wymuszenie na prywatnych niskich opłat.

Kolejny zarzut prezydenta to zbyt niska składka na fundusz gwarancyjny (będzie przeznaczony na wsparcie zakładu, który wpadł w tarapaty finansowe), którą ustalono na poziomie 0,1 proc.

Bez komplikacji

Resort pracy chłodno przyjął decyzję głowy państwa.

— Pewne sygnały o możliwości weta do nas napływały, ale liczyliśmy, że jednak prezydent podpisze ustawę. Szkoda, że tak się nie stało. To oznacza, że nie ma przepisów pozwalających wypłacać emerytury. Na szczęście mowa o emeryturach wypłacanych od 2014 r., więc mamy jeszcze kilka lat na przygotowanie ustawy. Emerytury okresowe, które mają być wypłacane kobietom do 2014 r., są w ustawie, która już obowiązuje — mówi Agnieszka Chłoń-Domińczak, wiceminister pracy i polityki społecznej.

Również doradca prezydenta podkreśla, że weto nie powoduje żadnych problemów.

— Do 2014 r. wypłacane będą emerytury okresowe, które prezydent podpisał. Dał rządowi pięć lat na przygotowanie dobrego systemu wypłat — dodaje Paweł Wypych.