Prime Fund rusza na łowy

opublikowano: 05-03-2018, 22:00

Fundusz trzech biznesmenów w trzy lata zainwestuje ponad 10 mln zł. Oprócz pieniędzy da merytoryczne wsparcie.

Fundusze wspierające start-upy działają w Polsce, od kiedy pojawiły się unijne pieniądze na takie projekty. W ubiegłym roku zapanowała wśród biznesmenów moda na prywatne przedsięwzięcia — zaangażowali się w nie m.in. Krzysztof Domarecki, założyciel Seleny (fundusz Fidiasz), Sebastian Kulczyk (akcelerator InCredibles) i Tomasz Domogała, syn założyciela TDJ (TDJ Pitango Ventures). Podobny projekt realizują Bartłomiej Sobolewski, współzałożyciel Navi Group, przejętego przez Hoist Finance, Krzysztof Czuba, były menedżer inwestycyjny w KGHM TFI, oraz Tomasz Szpikowski, współzałożyciel Work Service’u. Pod koniec ubiegłego roku założyli prywatny fundusz inwestycyjny Prime Fund.

Krzysztof Czuba, Bartłomiej Sobolewski i Tomasz Szpikowski znają się od lat. Pierwsze wspólne inwestycje realizują od 2016 r. Od tego roku będą działać jako fundusz.
Zobacz więcej

SPRAWDZONY ZESPÓŁ

Krzysztof Czuba, Bartłomiej Sobolewski i Tomasz Szpikowski znają się od lat. Pierwsze wspólne inwestycje realizują od 2016 r. Od tego roku będą działać jako fundusz. Fot. Marek Wiśniewski

— W trzy lata zainwestujemy łącznie przynajmniej kilkanaście milionów złotych. Każdy projekt będziemy rozpatrywać osobno, a wielkość inwestycji będzie zależała od branży i etapu rozwoju firmy — mówi Krzysztof Czuba, zarządzający funduszem.

Podział ról

Każdy z partnerów ma inną specjalność: Tomasz Szpikowski — rynek HR i współpracę z korporacjami, Bartłomiej Sobolewski — rynek fintechów i legal, a Krzysztof Czuba — IT i przemysł 4.0. Poza wsparciem finansowym partnerzy zaoferują przede wszystkim pomoc merytoryczną.

— W ramach funduszu budujemy grupę specjalistów z doświadczeniem w różnych obszarach, którzy często będą także współinwestorami i mentorami dla mniej doświadczonych założycieli. Zwerbowaliśmy kilka takich osób, a chcemy, by było ich kilkanaście. Na rynek venture capital trafi dużo pieniędzy z PFR i NCBR. Naszym atutem będzie realne wsparcie, dostęp do networku i elastyczność w podejmowaniu decyzji bez ograniczeń i biurokracji związanych z unijnymi funduszami — podkreśla Krzysztof Czuba.

Zapowiada, że Prime Fund będzie głównie inwestować w spółki działające w obszarach, na których znają się właściciele.

— Jednak — jak większość funduszy — będziemy wykorzystywać okazje. Polska jest za mała, żeby się specjalizować — przyznaje Krzysztof Czuba.

Podział terytorium

Dotychczas oczkiem w głowie był Wrocław, z którego wywodzą się inwestorzy. Firmy, w które jeszcze przed założeniemfunduszu zaangażowali się partnerzy, są właśnie z Wrocławia: to portal LepszaPraca.pl, który pozwala zarabiać head-hunterom i rekruterom, Virtual Expo, studencki start-up organizujący wirtualne targi pracy, Test Army, firma zajmująca się cyberbezpieczeństwem i testowaniem wyprodukowanego przez innych oprogramowania, i Droids On Roids, spółka tworząca aplikacje mobilne, m.in. dla firm z Doliny Krzemowej.

— Teraz pracujemy nad inwestycją w spółkę z Warszawy, a interesuje nas cała Polska — mówi Krzysztof Czuba. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Prime Fund rusza na łowy