Problemy Eurolandu, światowa wyprzedaż

Marek Wierciszewski
opublikowano: 2011-05-24 00:00

Kolejne obniżki ratingów zadłużonych krajów strefy euro zatrzęsły w poniedziałek rynkami finansowymi.

Tydzień na rynkach zaczął się od przyspieszenia wyprzedaży z ostatnich tygodni. Traciły akcje, surowce oraz euro i waluty emerging markets

Kolejne obniżki ratingów zadłużonych krajów strefy euro zatrzęsły w poniedziałek rynkami finansowymi.

Nastroje na rynkach finansowych pogorszyło piątkowe obniżenie przez Fitch ratingu Grecji do B+. To już cztery stopnie poniżej minimalnej oceny inwestycyjnej. Agencja podkreśliła także, że wydłużenie terminów zapadalności papierów rządowych będzie oznaczało niedotrzymanie zobowiązań wobec ich posiadaczy. Tymczasem rynek spekuluje, że właśnie w ten sposób restrukturyzację zadłużenia przeprowadzi rząd w Atenach.

Frank bije rekordy

Wobec franka euro było ponownie najtańsze w historii. Inwestorzy skupują szwajcarską walutę, z jednej strony poszukując bezpiecznej przystani w okresie zawirowań, a z drugiej zamykając spekulacyjne transakcje typu carry trade.

— Obawy o kryzys w strefie euro wciąż osłabiają nastroje. Przy takiej niestabilności sytuacji gospodarczej i politycznej handlujący nadal będą się starali unikać ryzyka — komentuje Jonathan Sudaria, strateg inwestycyjny London Capital Group.

Mocno na wartości traciły europejskie banki, które na pogorszeniu sytuacji na peryferiach strefy euro stracić mogą najwięcej. Papiery Commerzbanku staniały o ponad 4 proc. i są już najtańsze od dwóch lat. Drugi pod względem wielkości niemiecki bank wyemituje nowe akcje, by spłacić rządową pomoc. Nieco mniej taniały akcje Société Générale. Rating banku obniżyła agencja Standard Poor’s, podkreślając, że instytucja należy do najbardziej narażonych na pogorszenie perspektyw gospodarczych Grecji.

Wśród zachodnioeuropejskich parkietów największe spadki notowano w Mediolanie, gdzie straty sięgały 3 proc. Inwestorzy uwzględniali w cenach piątkowe obniżenie przez SP perspektywy oceny włoskiego długu do negatywnej.

Wyniki wyborów straszą

Niepewność na rynkach dodatkowo zwiększyły weekendowe dotkliwe porażki wyborcze partii rządzących — hiszpańskiej i niemieckiej. Inwestorzy obawiają się, że brak silnego przywództwa w strefie euro przyczyni się do pogłębienia kryzysu.

W wyborach lokalnych w Bremie najgorszy wynik od pół wieku zanotowała CDU. Partia kanclerz Angeli Merkel ustąpiła zarówno socjaldemokratom, jak i Zielonym, zdobywając jedynie 20,2 proc. Nie lepiej poszło hiszpańskim socjalistom. Opozycyjna partia ludowa przejęła władzę w 11 z 13 regionów autonomicznych.

Surowce tanieją

Do przeceny z pierwszej połowy maja wróciły surowce. O ponad 3 proc. zniżkowały ceny wrażliwej na perspektywy wzrostu gospodarczego miedzi. Za sprawą obaw o popyt na paliwa równie mocno przeceniono ropę naftową.

— Wciąż uważamy, że potencjał spadkowy jeszcze się nie wyczerpał. Naszym zdaniem notowania kontraktów na ropę powinny spaść do 80-85 USD — prognozuje John Caiazzo, szef Acuvest Commodity Brokers.

Mocniejszej przecenie zdołały oprzeć się jedynie płody rolne. Kukurydza taniała o 0,25 proc., a pszenica o ponad 1 proc.

Drożały dolar i jen. Waluta amerykańska była wobec koszyka głównych walut najmocniejsza od blisko dwóch miesięcy. Wzmożony popyt na obligacje USA, wciąż uważane za najbezpieczniejszą i najsłynniejszą lokatę na świecie, zepchnął ich rentowności blisko tegorocznych minimów.

— Wzrost gospodarczy nie spełnia oczekiwań, więc jeżeli rządy nie będą stymulować gospodarek, rentowności pozostaną niskie, a nawet bardzo niskie — komentował Jeffrey Gundlach, założyciel DoubleLine Capital, znany na rynkach jako król obligacji.