Zmniejszenie podaży ropy przez Arabię Saudyjską i Rosją powoduje ograniczenie dostępności średniej i ciężkiej ropy zmuszając rafinerie do kupowania innych jej gatunków. Skutkuje także zmniejszoną produkcją oleju napędowego i opałowego w sytuacji kiedy ich podaż już jest zmniejszona.
Analitycy Wood Mackenzie szacują, że wymuszone przez działania Arabii Saudyjskiej i Rosji korzystanie rafinerii z innych gatunków ropy spowoduje zmniejszenie udziału diesla w ich produkcji w przyszłym kwartale o 1,5 proc. Oznacza to redukcję podaży o 1,2 mln baryłek dziennie, czyli tyle ile łącznie produkują Niemcy i Wielka Brytania.
Bloomberg przypomina, że rynek diesla sygnalizował niedostateczną podaż od miesięcy. Cena tego paliwa w relacji do ceny ropy była znacznie powyżej sezonowych średnich w północnej Europie, USA i Azji.
Wood Mackenzie podkreśla, że choć według prognoz rafinerie będą przerabiać o 2,4 mln baryłek ropy dziennie więcej w czwartym kwartale niż rok wcześniej, to nie wystarczy to aby zrekompensować wpływ mniejszego udziału diesla w ich produkcji. Dlatego spodziewa się, że podaż tego rodzaju paliwa zmniejszy się o 400 tys. baryłek dziennie w ostatnim kwartale tego roku, czyli więcej niż wynosi produkcja diesla we Francji.

