PRODUCENCI KAS LICZĄ NA STARYCH KLIENTÓW
Zagraniczne sieci handlowe wolą renomowanych partnerów
TERMICZNE GÓRĄ: Znacznie większą popularnością cieszą się kasy i drukarki fiskalne wyposażone w termiczne mechanizmy drukujące, które są znacznie trwalsze i cichsze od drukarek igłowych. Zdarzają się jednak duzi odbiorcy, wybierający w dalszym ciągu mechanizmy igłowe — mówi Edward Ratyński, prezes firmy Posnet. fot. GK
Krajowy rynek urządzeń fiskalnych ma przed sobą jeszcze rok naprawdę dynamicznego wzrostu sprzedaży. Później można się spodziewać stabilizacji. Dostawcom pozostanie rynek odnowień, który już zaczyna się tworzyć.
Producenci urządzeń fiskalnych są uzależnieni od decyzji administracyjnych. Coroczne, systematyczne obniżanie progu obrotów, które zobowiązują firmy do korzystania z urządzeń fiskalnych, wymusza na producentach zmiany w ofer-tach. Jednocześnie powoduje przetasowania w strukturze sprzedaży poszczególnych typów urządzeń z tej grupy.
Niejasne przepisy
— W związku z tym, że coraz mniejsze firmy są zobowiązane do korzystania z urządzeń fiskalnych nastąpił dynamiczny wzrost sprzedaży naszych najtańszych kas. Średnia cena kupowanych urządzeń to 1,4 tys. zł — mówi Edward Ratyński, prezes firmy Posnet.
O ile firma Posnet chwali sobie sprzedaż najtańszych, a co za tym idzie najprostszych kas fiskalnych, o tyle jeden z jej głównych konkurentów — Elzab — nie patrzy już na ten segment rynku z optymizmem.
— Zawarte w tegorocznych przepisach niejasne regulacje dotyczące fiskalizacji dla nowo zakładanych podmiotów oraz firm o obrotach przekraczających 20 tys. zł spowodowały zastój w sprzedaży najtańszych kas naszej produkcji. Sądzę, iż wielu przedsiębiorców próbuje jak najdłużej omijać przepisy. Wzrostu sprzedaży spodziewamy się pod koniec 1999 r. lub na początku roku 2000. Wszystko zależy od tego, jak długo firmy o stosunkowo niskich obrotach będą unikały fiskalizacji — mówi Janusz Substelny, kierownik marketingu w firmie Elzab.
Polskie sieci
Bardziej rozbudowane, w porównaniu z prostymi kasami jednostanowiskowymi, są tzw. kasy systemowe. Ich zaletą jest przede wszystkim większa liczba funkcji raportowania oraz możliwość podłączenia do komputera PC oraz łączenia kilku kas w sieć.
— Kasy systemowe przeznaczone są głównie do średniej wielkości punktów handlowych, w których pracuje od 1 do 16 urządzeń. Dlatego sprawdzają się w supermarketach i dyskontach spożywczych — dodaje Janusz Substelny.
W tym segmencie rynku Elzab umacnia swoją pozycję, podpisując wiele umów z sieciami handlowymi, dla których zakup kilku kas systemowych jest bardziej racjonalny.
Specjaliści twierdzą jednak, że polską specyfiką jest właśnie łączenie kilku kas systemowych w sieci. Gdzie indziej stosuje się bowiem do tego celu kasy komputerowe. Przewagą urządzeń komputerowych nad systemowymi jest większa ich elastyczność, jeśli chodzi o modyfikowanie oprogramowania sterującego pracą kasy.
Zalew hal
Ekspansja zagranicznych sieci hipermarketów pociąga za sobą poważne zmiany w strukturze handlu. Powstające ogromne hale potrzebują również odpowiednich urządzeń fiskalnych. W większości przypadków sprzęt kupowany przez międzynarodowe sieci pochodzi od dostawców zaopatrujących te firmy również poza granicami naszego kraju. Z tego powodu polski rynek komputerowych systemów sprzedaży opanowany jest niemalże w całości przez trzech zagranicznych dostawców. Większość niemieckich sieci handlowych obsługuje firma Siemens, natomiast pozostałe podzieliły między siebie firmy IBM oraz ICL. Swoich sił, z różnymi efektami, próbują również niektórzy krajowi dostawcy. Jednakże nawet nie sprzedając kompletnych kas komputerowych, polscy producenci mają swój wkład w importowane urządzenia.
— Specyfika polskich przepisów fiskalnych zmusza firmy importujące kasy komputerowe do współpracy z lokalnymi producentami. Światowi potentaci kupują od nas gotowe moduły fiskalne do swoich maszyn — tłumaczy Korneliusz Kępa z firmy UPOS System.
Komputer wystarczy
Alternatywą dla dość kosztownych kas komputerowych stała się w przypadku wielu przedsiębiorstw możliwość wykorzystania standardowego komputera osobistego połączonego z odpowiednim modułem fiskalnym, złożonym z drukarki fiskalnej i modułu pamięci wykorzystywanego do zapisywania sald dziennych.
— Często dla klientów zakup drukarki fiskalnej jest najlepszym rozwiązaniem, bowiem wiele podmiotów posiada już jakieś komputery. Natomiast jeśli klienci nie mają komputerów, polecamy im sprzęt markowy z uwagi na niezawodność — zaznacza Korneliusz Kępa.
Żywotność takiego modułu to 5 do 6 lat użytkowania.
— Co prawda pamięć modułu fiskalnego pozwala na blisko 5 lat użytkowania, jednak dotychczasowi klienci coraz częściej kupują nowe urządzenia. Moim zdaniem, wynika to przede wszystkim z moralnego i technologicznego starzenia się poprzednich generacji sprzętu. Właśnie w segmencie drukarek fiskalnych zauważyliśmy narodziny rynku odnowień — twierdzi Edward Ratyński.