Producent wygrał z fiskusem w NSA

Jarosław Królak
25-11-2003, 00:00

NSA orzekł, że Optimus nie wyłudzał zwrotu podatku VAT. To święto sądownictwa i przedsiębiorczości — cieszy się Roman Kluska.

Na to orzeczenie długo czekał nie tylko Optimus, ale wszyscy przedsiębiorcy. Wczoraj 7 sędziów NSA stwierdziło, że w latach 1998-2000 Optimus nie obchodził prawa, eksportując komputery na Słowację, które potem importował dla resortu edukacji. Spółka nie ma więc zaległości podatkowych z tytułu rzekomego wyłudzenia zwrotu podatku VAT. Fiskus musi oddać Optimusowi 16 mln zł, które pobrał zaliczkowo na pokrycie ewentualnych zaległości wobec budżetu. Jest jeszcze drugi aspekt tego orzeczenia — zarzuty stawiane Romanowi Klusce są bezpodstawne.

To przełom

Orzeczenie NSA stanowi przełom w tej niezwykle kontrowersyjnej sprawie. Po pierwsze — uchyla decyzje organów skarbowych, nakazujące Optimusowi oddanie rzekomo bezprawnie uzyskanego zwrotu VAT.

— Wyrok oznacza, że Optimus nie ma zaległości podatkowych. Teraz to fiskus musi nam oddać 16 mln zł — mówi Maria Jasińska, członek zarządu Grupy Onet, następcy prawnego Optimusa.

NSA uznał, że bezprawne są decyzje dwóch instancji organów skarbowych wobec Optimusa.

— Skarbówka twierdziła, że spółka obchodziła prawo w celu uzyskania zwrotu VAT. Sąd zaś uznał, że dokonywała legalnych czynności — dodaje Dorota Szubielska, radca prawny, reprezentująca Grupę Onet.

Radości nie kryje także Roman Kluska.

— To święto. Ten werdykt podnosi mnie na duchu. Oznacza on, że są jeszcze sprawiedliwe sądy — mówi były prezes Optimusa.

Co teraz zrobi prokuratura prowadząca śledztwo przeciwko niemu? Prokuratura Krajowa nabrała wody w usta.

— Najpierw musimy zapoznać się z orzeczeniem i jego uzasadnieniem — mówi Ryszard Rychlik z Prokuratury Krajowej, nadzorującej śledztwo. Mimo zaproszenia, nikt z prokuratury nie raczył stawić się na rozprawie w NSA.

Grzegorz Kurczuk, minister sprawiedliwości, wkrótce wypowie się w tej sprawie. Resort popiera działania śledczych i uważa, że zwolnienie radców prawnych Optimusa z tajemnicy zawodowej było uzasadnione. Teraz minister będzie miał twardy orzech do zgryzienia.

Wczoraj radcy wysłali skargę do Trybunału Konstytucyjnego na postanowienie sądu zwalniające ich z obowiązku zachowania tajemnicy zawodowej.

Radcom umorzono

„PB” dowiedział się też, że trzej byli radcy prawni Optimusa nie staną przed sądem za odmowę składania zeznań w śledztwie, za co niedawno postawiono im zarzuty utrudniania śledztwa przeciwko Romanowi Klusce. Krakowska prokuratura umorzyła dochodzenie wobec nich.

,,Brak jest podstaw do przyjęcia, że radcowie Robert Wąsowicz, Krzysztof Buczek i Agnieszka Gargas-Litwińska popełnili przestępstwo poplecznictwa. Nie działali umyślnie z zamiarem dokonania przestępstwa, lecz jedynie starali się spełnić wymogi nałożone na nich przez ustawę o radcach prawnych, uważając obowiązek zachowania tajemnicy radcowskiej za bezwzględnie obowiązujący. Nie pomagali więc sprawcom przestępstwa w uniknięciu odpowiedzialności karnej” — czytamy w uzasadnieniu podpisanym przez prokuratora Piotra Grądzkiego.

Okiem eksperta

Śledztwo należy umorzyć

Orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego musi teraz wziąć pod uwagę prokuratura prowadząca śledztwo przeciwko Romanowi Klusce. Moim zdaniem, sprawa jest prosta — wystąpiły przesłanki do umorzenia postępowania. Skoro NSA uznał, że Optimus nie omijał prawa i należał mu się zwrot podatku VAT, to odpadły podstawy zarzutów stawianych byłemu prezesowi Optimusa.

Krzysztof Płeszka

profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Producent wygrał z fiskusem w NSA