W resorcie rolnictwa kończą się prace nad projektem ustawy o produkcji biopaliw w Polsce. Obecne przepisy nie sprzyjają produkcji paliw opartych na domieszkach estrów rzepakowych czy alkoholu. Wkrótce może się to zmienić. Projekt zakłada zniesienie akcyzy na biopaliwa i wprowadzenie podatku ekologicznego od zwykłego paliwa.
Obecnie w Polsce nie produkuje się na skalę przemysłową ekologicznych paliw na bazie estrów rzepakowych, etanolu czy biogazu. Jeszcze w 1998 r. sprzedaż biopaliw prowadziły nieliczne stacje CPN. Zaprzestały tego po obciążeniu biodiesla podatkiem akcyzowym.
Tymczasem na Zachodzie jest to produkt dobrze znany i powszechnie dostępny. Aby podobnie stało się w Polsce, konieczne są zmiany prawa oraz spore nakłady na rozwój upraw rzepaku, rozbudowę magazynów i zmiany technologii produkcji w rafineriach.
— Przez ostatnie 2 lata biopaliwa były nielegalnie sprowadzane do Polski w dużych ilościach z Czech i Niemiec jako produkty chemiczne, od których nie pobiera się akcyzy. Sprowadzany biodiesel dolewany był przez rodzime przedsiębiorstwa do paliw. Na razie nie wiadomo, jaka jest skala tego zjawiska, ale z pewnością odbywało się to ze stratą dla Skarbu Państwa. Ustawa ma wyeliminować ten proceder — mówi Jacek Wróblewski, prezes Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego.
Pomysły MR RW
Ustawa tworzona przez resort rolnictwa ma usunąć istniejące bariery w produkcji biopaliw i spowodować ich spopularyzowanie w Polsce. Projekt przewiduje m.in. wprowadzenie zerowej stawki podatku akcyzowego na ekologiczne paliwa oraz dopłaty do każdego litra paliwa z domieszkami etanolu i estrów rzepakowych wysokości około 1,8 zł. Pomysł ten budzi jednak wątpliwości.
— Jestem przeciwny dopłatom do paliw ekologicznych w sytuacji, gdy może zabraknąć środków w budżecie i nie każda firma będzie mogła liczyć na pomoc finansową ze strony państwa. Taka sytuacja miała miejsce w Czechach, gdzie pieniędzy starczyło dla nielicznych firm — mówi Cezary Nowosielski, dyrektor Polskiej Izby Paliw Płynnych.
Autorzy projektu zakładają, że do 2005 r. w Polsce większość paliw będzie mieć około 5-proc. domieszkę biopaliw, a zużycie do ich produkcji estru rzepakowego sięgnie 400 tys. ton, a alkoholu 300 tys. ton do 2004 r.
Siarka i podatki
Resort rolnictwa rozważa też wprowadzenie podatku ekologicznego od tradycyjnego paliwa. Ma to zwiększyć opłacalność produkcji eko-paliwa.
Zdaniem twórców projektu, nowe regulacje przyczynią się do rozwoju nie tylko polskiego rolnictwa, ale także branży spirytusowej i producentów olejów roślinnych. W dalszej perspektywie pozwoli to na ograniczenie importu ropy naftowej.
Paliwo wyprodukowane na bazie estrów rzepakowych lub etanolu cechuje się niską zawartością siarki. Jednak instalacja służąca do przechowywania i transportu paliw jest na tyle zanieczyszczona przez klasyczne paliwa, że podwyższa szkodliwość biopaliw dla środowiska.
— Aby to zmienić, należałoby oczyścić te instalacje. Jest to jednak kosztowne. Zawartość siarki w paliwie wpływa na stopień jego obciążenia podatkiem akcyzowym. Na razie nie wiadomo jaka będzie ostatecznie wysokość akcyzy na biopaliwa. Obecnie nie ma żadnych ulg na paliwa z domieszką estrów rzepakowych, a akcyza jest taka sama jak na olej napędowy, mimo niższej zawartości siarki. Jest to istotna bariera w rozwijaniu produkcji na bazie importowanych estrów. Tylko zniesienie fiskalnych obciążeń producentów estrów rzepakowych może przyczynić się do obniżenia ceny biopaliw i wzrostu jego konkurencyjności — mówi Cezary Nowosielski.
Obecnie ceny ekologicznych paliw są zbliżone do cen paliw konwencjonalnych. Jednak są niestabilne z powodu wahań cen rzepaku.
— Dlatego inwestowanie w produkcję biodiesla na skalę przemysłową jest ryzykowne. Wymaga też nakładów rzędu 20 mln zł, które najczęściej będą finansowane z kredytu. Kolejną barierą może być ograniczanie swobody w określaniu ilości estrów czy etanolu mieszanych z paliwem — mówi Cezary Nowosielski.
Więcej paliw
W 1997 r. w Polsce do produkcji paliwa zużyto blisko 100 tys. litrów etanolu, w 2000 r. i 2001 r. ilość ta spadła do 50 tys. litrów rocznie. Polskie rafinerie planują jednak zwiększenie produkcji.
— PKN Orlen będzie zainteresowany zwiększeniem produkcji biopaliw, ale powinny być wyraźnie określone warunki ich wytwarzania. Na razie takie paliwa są droższe ze względu na wyższe koszty produkcji. Dlatego konieczne jest ustalenie jasnych zasad subsydiowania tej produkcji, aby stała się ona opłacalna dla rafinerii — mówi Beata Karpińska z biura prasowego PKN Orlen.