Profi Credit odchorował ustawę

Eugeniusz TwarógEugeniusz Twaróg
opublikowano: 2019-11-12 22:00

Drugi co do wielkości pożyczkodawca zamknął niemal połowę oddziałów i podziękował 400 agentom. To skutek tzw. antylichwy — regulacji sprzed trzech lat

Przeczytaj tekst i dowiedz się:

  • O ile spadnie sprzedaż i zysk netto firmy w tym roku 
  • O ile firma zredukowała zatrudnienie
  • Jaki firma ma pomysł na nowy model biznesowy
  • Jakie zmiany w prawie najbardziej zaszkodziły firmie

Profi Credit — drugi pożyczkodawca na polskim rynku, należący do czeskiej grupy finansowej Profi Real kontrolowanej przez miliardera Davida Berana — z trzyletnim opóźnieniem odczuwa skutki regulacji wprowadzonych pod koniec rządów PO-PSL. Uchwalona w tamtej kadencji tzw. ustawa antylichwiarska wprowadziła limit kosztów pozaodsetkowych. W zamyśle autorów miała być antidotum na lichwiarski procent i rolowanie pożyczek, czyli oferowanie nowego długu na spłatę już zaciągniętego w celu zainkasowania kolejnej prowizji. Regulacja obowiązuje od marca 2016 r. Początkowo wydawało się, że branża narzekała na wyrost. Zmiany dały jednak o sobie znać z opóźnieniem. W przypadku Profi Credit ponadtrzyletnim. Pożyczkodawca tym wyróżniał się na rynku, że oferował finansowanie na długie okresy, nawet do 5 lat, choć standardem były raczej pożyczki na 3-4 lata. Gros zobowiązań oferowanych na starych zasadach, generujących większy przychód, klienci już zwrócili.

DŁUGIE POŻYCZKI NIEOPŁACALNE:
DŁUGIE POŻYCZKI NIEOPŁACALNE:
Profi Credit, w którym Sławomir Pawlik jest dyrektorem wykonawczym, musi zmienić model biznesowy, bo pożyczanie na długie okresy przestało się opłacać.
Fot. Marek Wiśniewski

Mniejsza sprzedaż i zysk

Od trzech lat Profi Credit udziela pożyczek z mniejszą marżą. W tym roku spadek sprzedaży wyniesie około 100 mln zł netto (czyli bez odsetek i należnych opłat), co oznacza udzielenie pożyczek wartych około 350 mln zł. Niższy będzie też zysk.

— Szacujemy, że zysk netto wyniesie w tym roku 30 mln zł wobec 45 mln zł przed rokiem — mówi Sławomir Pawlik, wiceprezes Profi Credit.

Ubiegłoroczny wynik był już jednak obciążony antylichwiarskimi regulacjami. Kilka lat temu Profi Credit miał ambicje zarabiać ponad 70 mln zł. Przy spadających przychodach, koszty pozostawały bez zmian, a w Profi Credit to duża pozycja w rachunku wyników. Kluczowe były koszty osobowe, bo model biznesowy firmy bazował na sieci biur pożyczkowych w całym kraju, których liczba w szczytowym momencie przekraczała 140. Obecnie spadła do nieco ponad 70. Firma, która odróżniała się od chwilówek, pożyczając większe sumy klientom z kategorii „underbanked”, ale o profilu zbliżonym do bankowego, rozstała się też z około 400 agentami.

— Obecne otoczenie regulacyjne nie sprzyja oferowaniu finansowania na długie okresy. Bardziej opłacalne są mniejsze pożyczki na krótkie terminy — twierdzi Sławomir Pawlik.

Profi Credit pracuje nad nowym modelem biznesowym. Po stronie przychodów w grę wchodzi pójście w stronę pożyczek na mniejsze kwoty i krótsze terminy. Po stronie kosztowej padają pytania o utrzymanie obecnej sieci oddziałów i ich roli front office. Bardziej zasadny może okazać się model sprzedaży w domu klienta, stosowany np. przez Providenta.

Niestabilne prawo

Problemem dla Profi Credit nie jest już tylko ustawa antlichwiarska z 2015 r. Rząd PiS wprowadził szereg zmian prawnych utrudniających dochodzenie wierzytelności, m.in. skrócił okres przedawnienia roszczeń z tytułu niespłaconego długu i znacząco podwyższył koszt pozwów sądowych w sprawach, których wartość przekracza 10 tys. zł. Sporo zamieszania spowodowały też zmiany w kodeksie postępowania cywilnego dotyczące doręczania przesyłek sądowych — podwyższyły koszt dochodzenia roszczeń i zwiększyły ryzyko nieściągnięcia należności. Dla Profi Credit to ważne, bo jego departament windykacji to firma w firmie — pracuje w nim kilkaset osób, m.in. w call center i w terenie.

Tymczasem otoczenie prawne może się jeszcze pogorszyć. Nierozstrzygnięta jest kwestia kolejnej ustawy antylichwiarskiej, którą rząd usiłował przepchnąć przez parlament jeszcze przed wyborami — w zakresie limitów kosztowych znaczniej bardziej restrykcyjnej niż przepisy z 2015 r. Nie wiadomo, co zrobi z projektem formujący się rząd, wszystko jednak wskazuje na to, że w nowym gabinecie znajdą się główni rozgrywający w sprawie kontrowersyjnej regulacji — Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości, który ją wymyślił, i premier Mateusz Morawiecki, który bez konsultacji zaordynował zaostrzenie limitów kosztowych. Zdaniem Sławomira Pawlika zmiany ustawowe mają istotny wpływ na postrzeganie polskiego rynku przez zagranicznych inwestorów, co dla Profi Credit jest o tyle ważne, że gros finansowania pozyskuje od międzynarodowych funduszy inwestycyjnych.

— Trudno jest pozyskać finansowanie na dłużej niż dwa lata — mówi Sławomir Pawlik.

OKIEM BRANŻY

Główni poszkodowani

ARTUR ZABIELSKI, dyrektor ds. marketingu Providenta Polska

Skutki wprowadzenia ustawy antylichwiarskiej w 2016 r. najmocniej odczuli klienci najgorzej sytuowani, którzy zostali odcięci od finansowania. Z rynku zniknęło także ok. 20 firm pożyczkowych, które nie potrafiły dostosować się do nowych przepisów. Te, które zostały, znacząco zmieniły ofertę. Obecnie segment home credit współistnieje z segmentem online. Obserwujemy jednak pewne nasycenie rynku — trudno bowiem mówić o istotnym przyroście bazy klientów. Spadek dynamiki sprzedaży to widoczny trend dla całej branży. Z danych BIK wynika, że rozpoczął się w kwietniu 2018 r. i — poza incydentalnymi zdarzeniami — utrzymuje się nieprzerwanie. We wrześniu 2019 r. roczna dynamika sprzedaży wyniosła -4,7 proc. Spadek przychodów zbiega się ze wzrostem kosztów udzielania pożyczek po stronie instytucji, co również oddziałuje na wyniki finansowe. Oceniając wpływ przepisów, trzeba pamiętać, że w portfolio instytucji pożyczkowych w Polsce są nie tylko pożyczki na krótkie terminy, ale także średnioterminowe, na 2-4 lata, którymi coraz bardziej zainteresowany jest sektor bankowy. To również nie pozostanie bez wpływu na nas, gdyż dotyczy klientów, którzy w portfelu firm pożyczkowych są obarczeni najmniejszym ryzykiem kredytowym. Trzeba także zaznaczyć, że działanie ustawy materializuje się wraz z zapadalnością pożyczek z tzw. starego portfela oraz z upływem pełnego cyklu pożyczek z nowego. Odnotowywany przez BIK spadek może ukazywać ten wpływ, choć na zakończenie procesu dostosowywania się rynku do regulacji należy jeszcze poczekać.

Możesz zainteresować się również: