W marcu będzie jak w garncu, bo czynników, które będą miały wpływ na wahania złotego, nie brakuje. Nie ustały napięcia geopolityczne w krajach arabskich. Kierunek, w którym podążają indeksy giełdowe, nie jest klarowny. Ale ekonomiści mają już swoje typy.
Mariusz Potaczała uważa, że złoty wciąż pozostawać będzie pod dominującym wpływem sytuacji na rynkach międzynarodowych. Prezes DM TMS Brokers prognozuje wzrost kursu EUR/PLN do 4,01 zł na koniec marca.
Dorota Strauch z Raiffeisen Bank Polska obstawia rychłe uspokojenie sytuacji w krajach arabskich i w konsekwencji spadek notowań franka do 3 zł. Ekonomistka optymistycznie ocenia też perspektywy kursu euro.
Jakub Borowski z Invest Banku podkreśla, że kluczowe z tego punktu widzenia będą dane o inflacji. - Prognozujemy wzrost wskaźnika do 3,9 proc. r/r - mówi Jakub Borowski, główny ekonomista Invest Banku.
- Na koniec marca kurs euro spadnie więc tylko do 3,95 zł - typuje Jarosław Janecki.
Jeden z największych optymistów wśród prognozujących - Radosław Cholewiński z DM Trigon - obstawia, że złoty powróci do umiarkowanego trendu wzrostowego względem euro, co przełoży się na spadek kursu wspólnej waluty do 3,90 zł.
Analitycy zagranicznych instytucji finansowych spodziewają się
systematycznego umocnienia złotego - wynika z danych, zebranych przez agencję
Bloomberg. Według mediany prognoz na koniec drugiego kwartału euro ma kosztować
3,82 zł, trzy miesiące później 3,80 zł, a na koniec roku 3,75 zł. Tanieć ma
także dolar.